piątek, 17 października 2014

Uriah Heep "Outsider" (recenzja)

O twórczości Uriah Heep można napisać wiele nie tylko w sensie muzycznym, ale też ideowym, kulturowym i społecznym. To jeden z tych zespołów, który powolnym krokiem schodzi ze sceny pozostawiając po sobie ważne dziedzictwo dla kolejnych pokoleń. Uriah Heep to równocześnie symbol przemijających czasów i zmieniającego się świata. Kapela, która na płycie zatytułowanej "Outsider" mówi swoim fanom "do widzenia!". 

Dwudziesty czwarty album studyjny Anglików, wydany nakładem włoskiej wytwórni Frontiers Records, zawiera w sumie jedenaście utworów utrzymanych w ramach sprawnego standardu rockowego. Kapela nie sili się na oryginalność lub specjalne urozmaicenia, ponieważ po czterdziestu pięciu latach w muzyce twórcom Uriah Heep chodzi przede wszystkim o pielęgnowanie charakterystycznego stylu. Trudno więc oczekiwać po materiale zawartym na "Outsiderze" czegokolwiek innego, niż okrytej siwymi refleksami przemijania sprawdzonej muzyki weteranów angielskiego rocka. Muzyki, która czasem elektryzuje, częściej jednak wprowadza w poczucie zadowolenia z dobrze wykonanego rzemiosła.

Podoba mi się, że Mick Box i ekipa z niezwykłą precyzją podkreślają londyńskie korzenie kapeli. Utwór tytułowy albo takie strzały, jak "Rock The Foundation", "Say Goodbye" czy przede wszystkim "Jessie" to precyzyjne nawiązanie do klasyki angielskiego rocka - tej, którą dawniej budowali też muzycy Uriah Heep. Szczególnie ostatni wymieniony przeze mnie utwór - oparta na charakterystycznym motywie kompozycja "Jessie" - to niezła próbka wysokiej formy zespołu. Równocześnie żałuję, że kapela nie pozwoliła sobie odważniej sięgnąć do patentów wypracowanych w latach 70. ubiegłego stulecia, gdzie nawet niepozorne konstrukcje potrafiły stawać się wielkimi hitami w masowym wyobrażeniu. Niemniej nawet namiastka tego klimatu zawarta w niektórych utworach "Outsidera" sprawia, że krążek staje się atrakcyjny dla słuchacza.

Tyle, że historia Uriah Heep to także częste zmiany. Przez prawie pół dekady na pokładzie zespołu często dochodziło do rotacji, które nie dotknęły wyłącznie gitarzysty Micka Boxa, będącego jedynym oryginalnym członkiem kapeli. Aktualny skład zespołu odzwierciedla więc różne osobowości muzyczne. Przedstawia twórców, którzy znaczą więcej albo mniej dla dziedzictwa Uriah Heep i te różnice niekiedy słychać na "Outsiderze". Bywa, że materiał sprawia wrażenie przesadnie posłodzonego, niepotrzebnie przekombinowanego w warstwie instrumentalnej albo, wręcz przeciwnie, banalnego i nudnego, niepasującego do ogólnej konwencji płyty. Na szczęście nie są to fragmenty, które budują dominujące wrażenie z odsłuchu.

Muzycy Uriah Heep na nowym albumie zaprezentowali też bowiem fajny zestaw soczystych, hard rockowych zagrywek (m.in. "Speed of Sound", "The Law" czy "Kiss The Rainbow"), w których to nie zapomnieli, jak się stroszy instrumentalno-wokalne pazury. Kapela w mniejszym zakresie sięgnęła też po wykończenia klawiszowe, choćby w utworze "One Minute", które do "Outsidera" wprowadziły nieco liryczności, zwiewności i cieniów progresji. Okazuje się bowiem, że muzycy Uriah Heep wzięli definitywny rozwód z muzyką progresywną, ale od czasu do czasu lubią się do niej odezwać. Dobrze to oddaje album "Outsider". 

W sumie dwudziesty czwarty krążek studyjny legendy angielskiego rocka to dobry materiał, który potrafi przywołać skojarzenia ze starą szkołą londyńskich klimatów hard n' heavy, a także już bez kontekstu sentymentalnego oferuje przeszło trzy kwadranse sprawnego rocka. Zdarzyło się muzykom Uriah Heep zagrać na "Outsiderze" w sposób, który legendzie nie przystoi, ale będzie o tym pamiętał za kilka lat? O twórczości Uriah Heep można napisać wiele i z pewnością w owym pisarstwie będą dominowały akcenty pozytywne, które "Outsider" dodatkowo wzmocni. 

Ocena: 7/10

O albumie w skrócie...

Skład: Mick Box (g, w), Phil Lanzon (k, w), Bernie Shaw (w), Russel Gilbrook (p, w), Dave Rimmer (b, w)
Tracklista:
1. Speed Of Sound
2. One Minute
3. The Law
4. The Outsider
5. Rock The Foundation
6. Is Anybody Gonna Help Me?
7. Looking At You
8. Can't Take That Away
9. Jessie
10. Kiss The Rainbow
11. Say Goodbye  
 

Kraj: 
Wielka Brytania


Produkcja:
Mike Paxman

Dystrybucja:
Frontiers Records

Gatunek:
Rock Progresywny, Hard Rock

Rok wydania:
2014

Podsumowując: "[...] chodzi przede wszystkim o pielęgnowanie charakterystycznego stylu"

Konrad Zola

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz