środa, 3 grudnia 2014

KSIĄŻKA PO ZMROKU: Joel McIver "Żyć znaczy Umrzeć. Historia życia legendarnego basisty zespołu Metallica"

Jedną z przesłanek współczesnych czasów jest perwersyjna moda na odbrązawianie bohaterów. Macki owych praktyk sięgają też ludzi muzyki, co w ostatnim czasie udowadnia choćby Paul Brannigan. Północnoirlandzki dziennikarz jest współautorem kolejnej nikomu niepotrzebnej biografii Metalliki. W pierwszej części tego bezsensownego dzieła Brannigan spróbował rozwalić wielką legendę Cliffa Burtona opierając się na niedomówieniach, szarpiąc kontekstami i siląc się na tanią sensację. Na szczęście w obrębie muzyki istnieją też tacy dziennikarze, jak Joel McIver, będący strażnikami legendy wielkiego basisty. Właśnie spod pióra McIvera jakiś czas temu ukazała się pierwsza biografia Cliffa Burtona pt. "Żyć znaczy umrzeć. Historia życia legendarnego basisty zespołu Metallica".

McIver zasłynął z tego, że jest dziennikarzem o dużym stopniu refleksyjności, a zarazem wykazującym się odwagą. To przecież on napisał najlepszą jak dotąd biografię Metalliki, gdzie oprócz omówienia wielkiej historii zespołu nie opuścił zasłony milczenia na niechlubne momenty w karierze tej legendy metalu z Kalifornii, co często zdarzało się innym biografom. Można więc było przypuszczać, że książka biograficzna Cliffa Burtona będzie rzetelnym omówieniem jego historii. W istocie tak się rzeczy mają, ponieważ dzieło "Żyć znaczy umrzeć. Historia życia legendarnego basisty zespołu Metallica" daje bardzo dobry ogląd na życie i twórczości fenomenalnego basisty, wskazuje też na jego problemy, ale jednocześnie nie depcze tej legendy zapisanej na "Kill 'Em All", "Ride the Lightning" czy "Master of Puppets". McIver we właściwej sobie wciągającej narracji stworzył namacalny świat mega interesującego człowieka, muzyka z krwi i kości, który przyczynił się do trwałych zmian w metalu.

Bardzo ważną cechą biografii napisanej przez McIvera jest sposób podejścia dziennikarza do osoby Cliffa Burtona. Wielki basista w książce "Żyć znaczy umrzeć. Historia życia legendarnego basisty zespołu Metallica" nie jest ofiarą przebrzmiałego sporu pomiędzy zwolennikami a przeciwnikami jego talentu i kłótni na temat jego zasług w metalu, ale został opisany po prostu jako człowiek, który zdążył dogonić swoje marzenia. Pomiędzy kolejnymi rozdziałami biografii od najmłodszych lat Cliffa Burtona poznajemy kolejne etapy jego dojrzewania muzycznego, rozwoju, eksplozji kariery i wreszcie tragicznego końca. Całość została omówiona w dużej mierze w oparciu o wspomnienia bliskich basisty - ludzi ze środowiska, w którym się wychował, jego rodziny, kolegów z Metalliki, innych muzyków, a nawet dziewczyny Cliffa Burtona Corinne Lynn. Całość rozważań nie ma charakteru pomnikowego. Poznajemy muzyka ze wszystkimi słabościami, jakie toczyły amerykańską scenę thrashu, ale równocześnie muzyka szalenie skromnego, wyróżniającego się wśród znajomych nie tylko ubiorem, ale też sposobem gry i profesjonalnym podejściem do muzyki, którego wielu przedstawicieli nurtu musiało się dopiero uczyć.

McIver w książce "Żyć znaczy umrzeć. Historia życia legendarnego basisty zespołu Metallica" chce powiedzieć, że legenda Cliffa Burtona nie polegała tylko na jego fenomenalnej technice i wniesieniu wielu oryginalnych patentów do metalu, ale też na osobowości, która wykraczała ponad wyobrażenia innych twórców. To Cliff Burton wprowadził filozofię do metalu, jemu można zawdzięczać totalnie uwolnione solówki basowe pomiędzy ostrymi zagrywkami w klimacie hard n' heavy, on także przyczynił się do stworzenia trwałej więzi z fanami. Niemniej McIver na kartach biografii Cliffa Burtona mówi, że życie po jego śmierci toczy się dalej. W brutalnej, ale prawdziwej konwencji show must go on opisuje losy Metalliki po 1986 roku i wskazuje, którą droga twórczości artystycznej poszedł zespół, sugerując zarazem, że komercjalizowanie brzmienia nie byłoby po myśli Cliffa Burtona. W sumie książka zawiera dużo wątków dotyczący kariery Metalliki, które nie mają dużo wspólnego z legendarnym basistą, ale ich omówienie stanowi wymaganą konieczność, aby zachować logiczną ciągłość biografii. 

Wśród innych bardzo ważnych atutów biografii Cliffa Burtona warto wymienić dobre opisanie narodzin sceny amerykańskiego thrash metalu (szczególnie w Kalifornii), a także sprawne omówienie technicznych przesłanek gitary basowej. W sumie więc biografię "Żyć znaczy umrzeć. Historia życia legendarnego basisty zespołu Metallica" mogą polubić początkujący basiści, którzy dotąd nie słyszeli o Cliffie Burtonie, ale czy tacy w ogóle istnieją? Nie dajmy się zwariować współczesnej modzie niszczenia porządnych wartości. Legenda Cliffa Burtona powinna trwać wśród fanów muzyki, którym jest także Joel McIver. Autor, który na kartach omówionej biografii oddał Cliffowi to, co mu należne. Co można napisać na końcu? Cliff'em All!!!

Ocena: 9/10


Żyć znaczy umrzeć. Historia życia legendarnego basisty zespołu Metallica

Tytuł oryginalny: To Live Is To Die: The Life And Death Of Metallica’s Cliff Burton

Autor: Joel McIver

Liczba stron: 282

Rok pierwszego wydania: 2009

Rok polskiego wydania: 2013

Tłumaczenie: Jarosław Rybski

Miasto: Kraków

Wydawnictwo: SQN

Strona internetowa wydawnictwa: http://www.wsqn.pl

Wybrane cytaty:

"Energia, która napędzała Cliffa, pchała do przodu również Metallicę, w wyniku czego cała metalowa scena lat osiemdziesiątych dostała potężny zastrzyk energii"

"Ku swemu przerażeniu James zobaczył nogi Cliffa wystające spod burty autobusu leżącej na drodze [...] Cliff się nie ruszał i dopóki nie przyjechały służby ratownicze, nikt nie mógł niczego zrobić"

Konrad Zola

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz