czwartek, 26 lutego 2015

The Neal Morse Band "The Grand Experiment" (recenzja)

Neal Morse to jeden z najbardziej aktywnych muzyków rockowych. Tylko w poprzednim roku ukazały się cztery albumy z twórczym udziałem Amerykanina, a jego pełną dyskografię należałoby dziś liczyć w kilkudziesięciu wydawnictwach. Naturalnie nie wszystkie materiały nagrane lub współtworzone przez Neala Morse'a są dziełami wysokiej klasy lub wartymi zapamiętania, szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę popowe inklinacje artysty, ale do takich z pewnością nie będzie zaliczał się album zatytułowany "The Grand Experiment" sygnowany jako rezultat pracy projektu The Neal Morse Band.

W nagraniach nad albumem oprócz Neala Morse'a udział wzięli jego etatowy kompan studyjnych i koncertowych wojaży słynny Mike Portnoy, a także trójka mniej znanych muzyków, którzy jednak w przeszłości współpracowali z artystą, czyli Randy George, Eric Gillette i Bill Hubauer. Rezultat prac tego kwintetu został zamieniony na pięć kompozycji utrzymanych w charakterystycznym prog rockowym klimacie, który śmiało czerpie z patentów wypracowanych w okresie rozkwitu gatunku w latach 70. ubiegłego stulecia i jego drugiej fali w kolejnej dekadzie. Charakter "The Grand Experiment" został również zdefiniowany przez światopogląd Neala Morse'a, który swoje chrześcijańskie nastawienie do życia - swoiste ciepło, niewyczerpalny optymizm i wiarę w człowieka - nie od dziś przelewa na słowa i nuty tworzonych przez siebie kompozycji. Biorąc więc pod uwagę fakt, że artysta utworzył lub współtworzył cztery z pięciu kompozycji zawartych na omawianym tu dziele The Neal Morse Band można sobie wyobrazić wymowę tego materiału. Doniosłą, stawiającą dekalog jako najważniejszy wzór postępowań i wypełnioną niezwykle barwnym kolażem melodii. 


Najmocniejszym punktem "The Grand Experiment" jest trwający przeszło połowę czasu tracklisty wielowątkowy utwór pt. "Alive Again". Ta nieomal półgodzinna fascynująca podróż w różne zakątki rocka progresywnego mieści w sobie bogatą paletę odniesień. Kolejne fragmenty kompozycji zostały zaczarowane pomiędzy klasycznym rockiem a jego mocniejszymi odmianami, tam, gdzie wyłaniają się piękne improwizacje gitarowe, perkusyjne i klawiszowe, aby wreszcie otworzyć się na nieprzyzwoicie szerokie przestrzenie i kolorowe melodie. Nie brakuje też nagłych zwrotów i sięgania po patenty leżące u podstaw rocka progresywnego. Niech więc słuchacze powstrzymają zdziwienie, gdy w "Alive Again" usłyszą instrumentalny zjazd nawiązujący do najlepszych czasów Dream Theater albo subtelną klawiszową serię dźwięków, która pozwala myśleć o The Neal Morse Band jako o zespole otwartym na improwizacje jazzowe. Na tym prezenty kapeli bynajmniej się nie kończą, ponieważ w złożoności tej znakomitej kompozycji daje się także odczuć wpływy blues rocka i eksperymentu właściwego pionierom prog rocka, takim jak choćby King Crimson. O wykonanie udziwnień zadbali aranżer wszelkich smyczków w tym utworze Chris Carmichael i saksofonista Jim Hoke. Natomiast kapela The Neal Morse Band wykazała się doskonałym współbrzmieniem w sekcji instrumentalnej i wokalnej, tak jakby była to etatowa formacja, która ma na koncie kilkanaście wspólnych płyt.

W porównaniu do progresywnego tytana pod postacią "Alive Again" pozostałe kompozycje prezentują się nieco nieśmiało. W każdym razie trudno zaprzeczyć przyjemności płynącej z odsłuchu innego wielowątkowego utworu, trwającego przeszło dziesięć minut "The Call", którego struktura oferuje ciekawe przełamanie mniej więcej w połowie numeru, a także całe mnóstwo rozmaitych wypuszczeń i zagrywek okraszonych serią malowniczych wokali, niekiedy nawet w wydaniu a cappella. Szczególna poleceniu wydaje się kapitalna, wielopiętrowa solówka gitarowa zaprezentowana w drugiej części utworu i następnie przejęta przez partie klawiszowe. Sielankę w wykonaniu The Neal Morse Band kontynuuje utwór tytułowy. To w sumie dość prosta kompozycja, wyposażona w kilka niezłych improwizacji i przywołująca ducha klasycznego rocka, co nad wyraz podkreśla wykrzyczane "Wow!" przez któregoś z wokalistów. W zupełnie innej konwencji można rozpatrywać nietrwający nawet czterech minut utwór "Agenda", który w perspektywie całego albumu zawiera chyba najmniejszą ilość inspiracji klasycznym prog rockowym graniem. Kompozycja sprawia wrażenie przemielonego przez radio muzycznego dylematu pomiędzy przebojowością a ambicjami muzyków. Natomiast najbardziej zagadkowy fragment "The Grand Experiment" mieści się w balladowej pieśni zatytułowanej "Waterfall". Autorami tego zwiewnego utworu są Jimmy Webb i Adrian Drover, twórcy, którzy niegdyś współpracowali m.in. przy budzącym kontrowersje projekcie The Maynard Ferguson Orchestra. Na potrzeby "The Grand Experiment" kompozycja "Waterfall" otrzymała nowy aranż wykonany przez Billa Hubauera, który w ten sposób dodał wiele ciepła temu i tak bardzo optymistycznemu krążkowi.

Oczywiście Neal Morse nie byłby sobą, gdy w pełni nie zaspokoił swojej nadaktywności twórczej. Podstawowa tracklista "The Grand Experiment" to piękne i dopełnione dzieło, ale fani twórczości Amerykanina powinni sięgnąć po edycję rozszerzoną albumu, gdzie można znaleźć płytę z dodatkowymi utworami i nadto materiał video dokumentujący proces twórczy The Neal Morse Band. W sumie mniejsza o płytę dotyczącą prac nad "The Grand Experiment", bowiem krążek z bonusowymi kawałkami to bardzo atrakcyjny materiał. W przeszło pięćdziesięciu minutach muzyki znalazły się wyborne kompozycje zatytułowane "New Jerusalem (Freedom Is Coming)" i "Doomsday Destiny", którą nawiązują do klimatu podstawowej wersji albumu, choć wprowadzają też nieco egzotyki. W pierwszym wymienionym utworze daje się odczuć klimatyczne akcenty nawiązujące do jego tytułu, zaś w drugim rozwinięciu ulegają blues rockowe sympatie zespołu. Istny czad! Czemu te numery nie weszły do podstawowej tracklisty albumu? Krążek bonusowy zawiera też kolejny ukłon w kierunku Jimmy'ego Webba, bowiem muzycy The Neal Morse Band zarejestrowali kompozycję z repertuaru Richarda Harrisa pt. "MacArthur Park", której autorem jest właśnie Webb. Ta dość ciekawa interpretacja, dłuższa o kilka minut od oryginału, zwraca uwagę przede wszystkim ze względu na piękne partie instrumentów klawiszowych i wręcz baśniowy klimat.


Materiał wieńczą dwa utwory live zagrane podczas Morsefest, czyli dwudniowego koncertu zorganizowanego przez Neala Morse'a w połowie listopada 2014 roku w Tennessee, jako obchody dziesiątej rocznicy wydania albumu "One". Nic więc dziwnego, że do dodatków zawartych na nowej płycie The Neal Morse Band wybrano prolog i epilog owego Morsefest - kompozycje "The Creation" i "Reunion", czyli w sumie prawie pół godziny improwizowanego prog rocka live! Sądzę więc, że fani twórczości Neala Morse'a powinni być w pełni usatysfakcjonowani jakością dodatków na "The Grand Experiment", ale nie tylko oni. Wszakże ten zapracowany artysta zarejestrował po prostu jeden z najlepszych albumów w swojej dyskografii, który powinien zwrócić uwagę wszystkich słuchaczy rocka progresywnego osadzonego w klasycznym klimacie. 

Podstawowa tracklista "The Grand Experiment", tak jak wcześniej wspomniałem, jest dziełem dopełnionym i atrakcyjnym. Natomiast rozszerzenie albumu dostarcza jeszcze większej ilości znakomitego rocka progresywnego opartego na standardach i specyfice tworzenia Neala Morse'a. Jestem więc przekonany, że zarówno pierwszy, jak również drugi wariant dzieła powinny dogodzić wszelkim oczekiwaniom, a sięgnięcie po któryś z nich można uwarunkować stopniem w jakim darzy się sympatią styl Amerykanina. Co więcej dodać? Kapela The Neal Morse Band zaprezentowała się w wybornej formie, a dalej niech przemawia muzyka.

Ocena: 9/10

O albumie w skrócie...

Skład: Neal Morse (g, ik, w), Eric Gillette (g, w), Bill Hubauer (ik, klarnet, w), Randy George (b), Mike Portnoy (p, w), a także gościnnie Chris Carmichael (is), Jim Hoke (sax), David F. McKee (efekty)
Tracklista:
1. The Call 
2. The Grand Experiment
3. Waterfall
4. Agenda 

5. Alive Again
6. New Jerusalem (Freedom Is Coming) (edycja rozszerzona)   
7. Doomsday Destiny (edycja rozszerzona)
8. MacArthur Park (edycja rozszerzona)
9. The Creation (live, edycja rozszerzona)
10. Reunion (live, edycja rozszerzona)

Kraj: 
USA

Produkcja:
The Neal Morse Band

Dystrybucja:
Inside Out Music

Gatunek:
Rock Progresywny

Rok wydania:
2015

Podsumowując: "Charakter <<The Grand Experiment>> został [...] zdefiniowany przez światopogląd Neala Morse'a, który swoje chrześcijańskie nastawienie do życia - swoiste ciepło, niewyczerpalny optymizm i wiarę w człowieka - nie od dziś przelewa na słowa i nuty tworzonych przez siebie kompozycji. Biorąc więc pod uwagę fakt, że artysta utworzył lub współtworzył cztery z pięciu kompozycji zawartych na omawianym tu dziele The Neal Morse Band można sobie wyobrazić wymowę tego materiału"

Konrad Zola

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz