środa, 25 stycznia 2017

MARK HEALY (Hibernal): "Cyberpunk i futurystyczne tchnienie"

Mark Healy to australijski twórca projektu muzycznego Hibernal, który od 2013 roku wydaje albumy osadzone w cyberpunkowym klimacie. Muzyka tworzona przez Marka Healy’ego charakteryzuje się przestrzennym, progresywnym brzmieniem, wpływami hard rocka i elektroniki, a także atmosferyczną celebracją cyberpunka. To jednak, co w głównej mierze wyróżnia Hibernal, polega na łączeniu muzyki instrumentalnej z dialogami w konwencji filmowej. Taki też jest najnowszy album projektu pt. "The Dark Of The City", na temat którego rozmawiałem z Markiem Healym. On w Australii, gdzie panuje skwarne lato, a ja w pokrytej zimą i mroźnej Polsce. A może my już żyjemy w cyberpunku?

Cześć Mark, przede wszystkim gratuluję świetnej pracy jaką wykonałeś przy albumie "The Dark Of The City". Na początku naszej rozmowy chciałbym, abyś przedstawił się polskim czytelnikom. Jak zaczęła się Twoja przygoda z muzyką?

Mark Healy: Zacząłem pisać muzykę około pięciu lat temu. Pierwotnie chciałem założyć zespół, napisałem już teksty i prawdopodobnie około pięćdziesięciu utworów. W każdym razie rekrutacja do zespołu nie przebiegła pomyślnie, więc zdecydowałem się na działalność solową. Nie umiem śpiewać, więc musiałem wymyślić inny sposób, aby umieścić słowa w moich utworach, wtedy rozpoczęła się moja koncepcja tworzenia historii w muzyce.

Czy Hibernal to Twój jedyny projekt muzyczny?

Mark Healy: Tak, Hibernal to obecnie mój jedyny projekt muzyczny. Nie mam teraz czasu na nic innego!

"Zawsze uwielbiałem sci-fi"
Jak mógłbyś zdefiniować Twoją muzykę zawartą na krążku "The Dark Of The City"?

Mark Healy: Muzyka na "The Dark Of The City" jest mieszanką nastrojowych, atmosferycznych kawałków z fragmentami hard rocka i elektroniki rzuconymi gdzieś w odpowiednim momencie. To pomaga napędzić album klimatem soundtracku, dodaje mu także futurystyczne tchnienie.

Twoje zainteresowanie cyberpunkiem jest oczywiste. Skąd się wzięło?

Mark Healy: Zawsze uwielbiałem sci-fi, szczególnie skupiam się na mrocznych i dystopijnych światach cyberpunkowych. Jest tam coś zarówno z zaawansowania technologicznego, jak również społecznego rozkładu, a zarazem rozpaczy ludzi, którzy zamieszkują te światy.

Jakie są Twoje ulubione filmy, książki, gry albo albumy z muzyką osadzone w cyberpunku?

Mark Healy: Jeśli chodzi o książki to aby wymienić kilka kocham "Neuromancera" Williama Gibsona, "Snow Crash" Neala Stephensona (w Polsce ta książka ukazała się pt. „Zamieć” – dop. K. Zola). Z filmów wybrałbym "Robocop", "eXistenZ", "Matrix", "Blade Runner" i inne, a w muzyce Front Line Assembly jest jak dla mnie jedynym klasycznym przedstawicielem cyberpunka.

A kto jest Twoim ulubionym cyberpunkowym bohaterem wyłączając Ricka Decarda?

Mark Healy: Moim ulubionym bohaterem jest prawdopodobnie Hiro Protagonista ze "Snow Crash". To zarówno hacker, jak również dostawca pizzy dla mafii, "The Deliverator" (w Polsce – dowozicielator - dop. K. Zola), nie można być bardziej niesamowitym niż on!

Tak przy okazji jak myślisz czy Rick Deckard był replikantem, czy człowiekiem?

Mark Healy: Moim zdaniem Deckard był zdecydowanie replikantem. Szczególnie jeśli obejrzysz wersję reżyserską filmu, która jest moją ulubioną. 

A kim jest Olivia Moreno?

Mark Healy: Moreno to policjantka poszukująca istot, które zabiły jej partnera. Jest dobra w swojej robocie, spędziła dużo czasu na ulicy, mając przez lata do czynienia z miejskimi szumowinami. Ona dostrzega tylko zło w mieście, co czyni ją w pewnym sensie cyniczną bohaterką. Oczywiście nie chcę teraz ujawniać zbyt wielu informacji dla osób, które nie słuchały albumu!

Czy możemy spodziewać się kontynuacji jej (tego?) historii w przyszłości?

Mark Healy: Na tym etapie nie planuję kontynuacji historii Moreno.

A jak mógłbyś porównać nowy album do poprzednich nagrań Hibernal?

Mark Healy: Staram się tworzyć każdy album nieco inny, dlatego nowy krążek Hibernal nie jest wyjątkiem. Po pierwsze, jest krótszy niż pozostałe moje nagrania, np. dwadzieścia minut krótszy od "Replacements" z 2014 roku. To była świadoma decyzja, aby stworzyć poczucie tempa i pilności, które miały odzwierciedlić napiętą fabułę. Ponadto, jest to mój pierwszy album z kobietą w roli głównej, a także pierwszy, gdzie użyłem czasu teraźniejszego do opowiedzenia historii. To czyni z albumu bardziej trzewiowy. Naprawdę chciałbym aby słuchacze poczuli, że są w samym środku akcji.

Jakie jest główne przesłanie muzyki Hibernal? Co chciałbyś powiedzieć swoim słuchaczom?

"Moreno to policjantka poszukująca istot, które zabiły jej partnera"

Mark Healy: Każdy album zawiera swoje motywy. "The Machine" (2013) był o balansowaniu pomiędzy pracą a życiem, zaś "Replacements" (2014) był o cienkiej linii pomiędzy inteligencją człowieka i maszyny, która może pewnego dnia stać się niewyraźna. Tymczasem "After The Winter" (2015) mówił o człowieku szukającym samoakceptacji na końcu świata. Te historie są zazwyczaj dość otwarte, myślę, że większość słuchaczy znajdzie w nich swoje własne znaczenie. 

Jak ludzie w Australii reagują na Twoją muzykę? Wiesz, w moim kraju Australia w muzycznym sensie kojarzy się głównie z AC/DC... daleko od cyberpunku...

Mark Healy: (śmiech) Tak, to ziemia AC/DC! Nie mam dużo publiczności w Australii. Jest tu przyzwoita scena prog rockowa, ale dość mała. Jeśli mam być szczery to większość moich fanów pochodzi z Europy i USA.

Jakie masz plany na promocję nowego albumu Hibernal?

Mark Healy: Nie robię dużo, aby promować dziś Hibernal. Próbowałem tego przez jakiś czas, ale nie odnalazłem osób zbytnio zaangażowanych w tego typu twórczość. Hibernal jest dość wyjątkowy, więc zawsze będę miał trudności w dotarciu do moich odbiorców. Ludzie, którzy lubią Hibneral są porozrzucani na całym świecie! Niektórzy są miłośnikami prog rocka, niektórzy uwielbiają audiobooki, inni poszukują muzyki eksperymentalnej. Na szczęście mam grupę niesamowitych, pełnych pasji fanów, którzy mówią do innych o moich albumach, co prawdopodobnie jest najbardziej skuteczną metodą dotarcia do nowych ludzi.

Na koniec chciałbym zapytać jaki kolor ma Twoje niebo, gdy przyglądasz mu się w tej chwili?

Mark Healy: Kiedy teraz patrzę w niebo widzę lampy fluorescencyjne i płyty sufitowe, ale na zewnątrz widzę kolejny skwarny dzień w Australii. Niebo jest niebieskie, a samochody topnieją w miejscach parkingowych, to kolejne typowe lato.

Rozmowę przeprowadził:
Konrad Zola

Zachęcam do odwiedzenia oficjalnej strony internetowej Hibernal, a także profilu facebook Marka Healy'ego. Zdjęcia wykorzystane w wywiadzie zostały zaczerpnięte z wymienionych źródeł.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz