poniedziałek, 30 stycznia 2017

The Mute Gods "Tardigrades Will Inherit The Earth" (recenzja)

Lider The Mute Gods Nick Beggs jakiś czas temu wyznał, że drugi album studyjny zespołu będzie: "...tak wściekły jak grzechotnik, którego ogon został przytrzaśnięty drzwiami samochodowymi!". To mocna zapowiedź w zderzeniu z debiutem kapeli, czyli wydanym przed rokiem albumem "Do Nothing Till You Hear From Me", będącym skądinąd niezłym popisem rocka progresywnego, ale zdecydowanie pozbawionym wściekłości w potocznym wyobrażeniu tego słowa. Trudno też powiedzieć, że drugi album The Mute Gods pt. "Tardigrades Will Inherit The Earth" charakteryzuje się wściekłością, ale jego przesłanie okazuje się bardzo buntownicze. Muzycy The Mute Gods w jedenastu utworach krytykują współczesną demokrację, nie dają wiary obecnemu stanowi humanizmu, a media i politykę traktują jako bagno. Ludzkość została przyparta do muru! Ziemię wkrótce odziedziczą niesporczaki!

Małe przypomnienie z biologii. Czym są - do diaska! - niesporczaki?! Źródła przyrodnicze twierdzą, że to jedne z najbardziej niezwykłych zwierząt na Ziemi, niedostrzegane gołym okiem przez człowieka istoty, które są w stanie przetrwać ekstremalne warunki związane ze zmianami temperatury, radiacją, promieniowaniem kosmicznym, toksynami i odwodnieniem. Te prawdopodobnie najbardziej odporne organizmy na naszej planecie radzą też sobie w warunkach kosmicznych, a o ich popularność próbują właśnie zadbać muzycy The Mute Gods umieszczając nazwę niesporczaków - w proroczym sensie - w tytule swojej drugiej płyty. Chodzi tu jak sądzę o to, że ludzkość sama się wkrótce wybije. Nie potrzeba już do tego wojen i otwartych konfliktów, wystarczą głupie idee i pozakulisowe zagrywki nieodpowiedzialnych władców tego świata, aby Ziemię doprowadzić od zagłady, którą przeżyją tylko najbardziej odporne organizmy, symboliczne niesporczaki. Na tym więc polega wściekłość The Mute Gods.


Wokół tego przesłania twórcy zespołu Nick Beggs, Roger King i Marco Minnemann napisali wszechstronną muzykę. Na krążku "Tardigrades Will Inherit The Earth" odnajdziemy wszak szeroki zestaw wpływów rozciągniętych w progresywnej przestrzeni, w której mieszczą się kategorie rocka w wydaniu retro i hard, liczne elektroniczne wstawki, a także niechętne schematom instrumentalne improwizacje. Pomimo tej wszechstronności album jest spójny, a jego ważnym atutem jest mocne, efektowne i dopracowane w szczegółach brzmienie. To dobrze wyprodukowany materiał, czasem też nieco zaskakujący. Spróbujmy sobie wyobrazić, że "Tardigrades Will Inherit The Earth" otwiera marsz pogrzebowy napisany przez Rogera Kinga z myślą o ludzkości XXI wieku. Tak się w istocie dzieje. Instrumentalny utwór "Saltatio Mortis", pierwszy w secie nowego albumu The Mute Gods, wprowadza do ponurej wizji świata i kondycji ludzkości w obecnych czasach. Pochmurność w instrumentalnym wydaniu pojawi się jeszcze raz na nowym krążku The Mute Gods w opartym na chapmanie sticku utworze "Lament". W przygnębiającym klimacie, wzbudzającym nieco skojarzenia z post-apokaliptycznymi wizjami Voivod, wyłania się również kompozycja "We Can't Carry On", ale tu już mamy do czynienia z narracją Nicka Beggsa. Jestem skłonny nawet zaryzykować zdanie, że to najlepszy utwór The Mute Gods na nowym krążku. Uwagę zwracają tu efektowne "kosmiczne" pogłosy wokalne, instrumentalny ciężar i świdrujący duszę klimat numeru. To kawał porządnego grania, precyzyjnie oddający ducha mrocznych wizji opowiadanych przez The Mute Gods.

W zawartości "Tardigrades Will Inherit The Earth" znalazły się także utwory mniej złowieszcze, niż te wymienione. Do soczystego hardrockowego fasonu pasuje "The Dumbing Of The Stupid", czyli numer czerpiący nieco z retro grania, z innej zaś strony będący popisem gitarowym Nicka Beggsa i Rogera Kinga, szczególnie w warstwie improwizacyjnej w finale utworu. Taki też jest zupełnie niewyróżniający się na krążku numer "Animal Army", a także wgryzający się pod skórę kolejny instrumentalny utwór na nowym albumie The Mute Gods, czyli "The Andromeda Strain", mający coś z retro i bluesa. To rock na instrumentach w swej krystalicznej postaci, a w słowach inspirowany zupełnie nierockowymi teoriami spiskowych na temat UFO. Grajcie tak dalej, The Mutes! Naturalnym dopełnieniem tego utworu okazuje się kompozycja "Stranger Than Fiction", subtelnie oznaczona wokalem Nicka Beggsa, który wyznał, iż ten utwór napisał dla żony. To zresztą najspokojniejsza kompozycja w zawartości "Tardigrades Will Inherit The Earth", a zarazem jedyny utwór, który mówi o nadziei. Ciepły, budzący wręcz skojarzenia z kołysanką, zdecydowanie balladowy i, zaiste, dający nadzieję. Szkoda tylko, że The Mute Gods nie zdecydowali się tu w finale mocniej przyłożyć, podnieść kompozycji do wyższych rejestrów, uderzyć serią instrumentalnych improwizacji. Otrzymaliśmy tylko kołyszące wyciszenie.

Czym innym jest mająca balladowy posmak kompozycja "Early Warning", choć określając ją jako balladę nieco spłaszcza się rzeczywistość tego utworu. Charakteryzuje się on niespokojnym klimatem i odczuwalnym napięciem, tak jakby za chwilę miała wybuchnąć bomba atomowa. Jakież więc rozczarowanie następuje, gdy bomba nie wybucha. Oczywiście pod warunkiem jeśli nie potraktujemy jej jako następującej po "Early Warning" kompozycji tytułowej: otwartej, żywiołowej, dynamicznej. Nowe dzieło The Mute Gods oferuje też utwory budzące skojarzenia ze standardami nowego rocka progresywnego, o wiele bardziej osadzonego w USA lub Kanadzie - może nawet w Szwecji - niż na ogół w ponurej Wielkiej Brytanii. Do tego typu konkluzji można dojść przy utworze "Window Onto The Sun", który opiera się na urozmaiconej sekcji wokalnej, optymistycznym instrumentarium i regularnej strukturze, choć przecież opowiada o pesymistycznej wizji kontroli maszyn nad człowiekiem. Podobne wnioski można wysunąć z najdłuższej kompozycji na dystansie albumu, czyli "The Singing Fish Of Batticaloa", będącej opowieścią o śpiewających rybach na Sri Lance, które według The Mute Gods próbowały zaśpiewać człowiekowi o zagrożeniach jakie na siebie ściąga i o jego nieuchronnym upadku. Kompozycja nieco schodzi z optymistycznego tonu instrumentalnego, załamując się w swej strukturze, tak jakby do instrumentów The Mute Gods wkradły się jakiejś zjawy. W rezultacie utwór stanowi piękną celebrację natury, takie ujmujące instrumentalne czarowanie dźwiękiem, które ostatecznie powraca na tory skojarzeń z nowym prog rockiem, ale już w objęciach zachwytu. Szczególnie potęgowanego głosem autentycznych śpiewających ryb.

Trudno więc nie dostrzec, że w muzyce The Mute Gods zawartej na krążku "Tardigrades Will Inherit The Earth" czai się coś magnetycznego. Instrumentalnie kapela dowodzona przez Nicka Beggsa charakteryzuje się dużym powiewem świeżości, brzmi soczyście i nowocześnie. Słuchacze mogą tu do woli przebierać w liczbie nietypowych pomysłów. Natomiast przesłanie albumu okazuje się posępne, nie dające wiary w kondycje współczesnego człowieka, mówiące o jego stopniowym upadku, wieszczące zagładę. Zderzenie tych dwóch warstw musi więc wywoływać niezłą prog rockową burzę. Taki jest właśnie ten album. Burzowy. Alarmuje o zagładzie ludzkości - w zasadzie jej samozniszczeniu - celebrując przy tym przyjazne patenty rocka progresywnego i wariantów gatunku. Tylko w kilku utworach
"Tardigrades Will Inherit The Earth" można naprawdę zorientować się, że niesporczaki przygotowują się do odziedziczenia świata zrujnowanego przez ludzi. Duże w tym ryzyko, ale i duża wartość. W sumie to porządny album.

Ocena:  8/10

O albumie w skrócie... 
Roger King, Marco Minnemann i Nick Beggs

Skład: Nick Beggs (b, ik, progr, w), Roger King (ik, progr, w), Marco Minnemann (g, p), a także gościnnie Lula Beggs (w) i Lauren King (w)



Tracklista:
1. Saltatio Mortis
2. Animal Army
3. We Can't Carry On
4. The Dumbing Of The Stupid
5. Early Warning
6. Tardigrades Will Inherit The Earth
7. Window Onto The Sun
8. Lament
9. The Singing Fish Of Batticaloa
10. The Andromeda Strain
11. Stranger Than Fiction
Kraj: 
Wielka Brytania

Produkcja:
 

Roger King

Dystrybucja:
 

Inside Out Music

Gatunek:
 

Rock Progresywny

Rok wydania:
 

2017


Podsumowujac: "Grajcie tak dalej, The Mutes!"

Konrad Zola
*Album udostępniony do odsłuchu dzięki uprzejmości wytwórni Inside Out Music.
*Polub Progresję Po Zmroku na facebooku i bądź na bieżąco z materiałami umieszczanymi na stronie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz