czwartek, 23 lutego 2017

Retrospective "Re:Search" (recenzja)

Po zapoznaniu się z trzecim dużym albumem Retrospective pt. "Re:Search" sądzę, że ta wywodząca się z Leszna kapela stanowi dziś pomost pomiędzy przyszłością polskiego rocka i metalu progresywnego, a najlepszymi tradycjami tego gatunku w kraju. Muzycy Retrospective nie są już bowiem tylko dobrze zapowiadającą się formacją, ale twórcami świadomymi swej tożsamości i gotowymi na podbój zachodniego rynku progresji. Album "Re:Search" daje ku temu wszelkie rekomendacje. To najlepszy materiał w dorobku Retrospective.

Krążek składa się z dziewięciu utworów, w których jak na progresywnym kołowrotku spotkały się ze sobą różne wyobrażenia dźwięku. Tak więc na "Re:Search" nie brakuje dużej ilości fragmentów melodyjnych i właściwej rockowi progresywnemu przestrzenności, nie brakuje też ostrych zagrywek w sekcji gitarowo-perkusyjnej, a nawet muzycznej schizofrenii dostrzegalnej głównie na poziomie ekspresyjnych wokali. To nie wszystko. Pomysłowość muzyków z Leszna okazuje się ucztą dla słuchaczy nieodpornych na muzyczne urozmaicenia. W "Re:Search" można wszak odnaleźć dużo zaskakujących patentów, które sprawiają, że album należy traktować jako dobrą definicję progresji rozumianej kategoriami wszechstronności, żywiołowości i zaskoczenia. Dodając do tego precyzję wykonania możemy bez ryzyka zagłębić się w świat Retrospective, który w przypadku albumu "Re:Search" okazuje się progresywną jazdą obowiązkową dla wielbicieli gatunku.


Samo otwarcie krążka pod postacią kompozycji "The End Of Their World" dobrze wprowadza w klimat trzeciego albumu Retrospective. Intensywne, żywiołowe granie w sekcji gitarowo-perkusyjnej przeplata się tu z wyrafinowanymi melodiami i szlachetnymi akcentami klawiszowymi, otwierając w ten sposób możliwość Jakubowi Roszakowi do eksponowania różnych barw wokalnych - śpiewu, krzyku, a nawet nieco paranoicznego śmiechu. Trzeba tu od razu dodać, że główny głos, a zarazem autor tekstów Retrospective, z
aprezentował się z dobrej strony nie tylko w utworze "The End Of Their World", ale również na dystansie całego albumu. To ciekawy wokalista, który szczególnie w momentach totalnie niestandardowych, jak choćby w finale pierwszego utworu na "Re:Search", staje się najlepszym narratorem do walącego się z hukiem świata i jego mieszkańców. Zresztą pewnego rodzaju apokaliptyczność, rozumiana głównie przez pryzmat stosunków społecznych i kondycji moralnej człowieka, czasem w objęciach pospolitego szaleństwa i mrocznych sennych wizji, stanowi według mnie oś tekstów napisanych przez Jakuba Roszaka na krążku "Re:Search". Potężne bębny w finałowej kompozycji "The Wisest Man On Earth" zdają się bić właśnie na wieść o ludziach, których skorupa zaczyna pękać, ogłaszając światu bolesną prawdę, że człowiecze dusze nie są odporne na zgniliznę wynikającą z ich podłości.

Mocnym słowom towarzyszy mocna muzyka. Otóż mówiąc o nowym krążku Retrospective nie sposób nie wspomnieć o znakomitej sekcji gitarowo-perkusyjnej. Maciej Klimek i Alan Szczepaniak na gitarach, Łukasz Marszałek na basie oraz Robert Kusik na perkusji wielokrotnie w zawartości "Re:Search" wyprowadzili iście metalowe uderzenia, które nie zawsze szły w korespondencji z subtelną stroną zespołu, choć uczciwie trzeba przyznać, że Retrospective zamiast biczować dźwiękiem, częściej preferuje jednak wszechstronność. Tak oto w tej zmianie klimatu, takim metalowym change of seasons, wyłania się kompozycja "Last Breath", będąca tunelem, do którego - niczym smugi niepewnego światła - wpadają rozmaite patenty proponowane przez instrumentalistów w rasowej metalowej konwencji. Całość ma swój wielki finał pod postacią łamiącego schemat, rozciągniętego solo. Kapela dołożyła też do pieca w "Rest Another Time", ale jest to już utwór o wiele bardziej urozmaicony, raczej oflagowany metalowymi partiami, aniżeli z metalowego kruszcu ulepiony. W tej kompozycji uwagę zwracają przede wszystkim intrygujące wstawki elektroniczne, a także nieśmiały romans z orientem, choć to ostatnie jest zapewne rezultatem nietypowych pomysłów gitarowych (trochę na modłę "Wherever I May Roam"), aniżeli wynikiem wprowadzenia do muzyki Retrospective egzotycznych instrumentów.

Swoją historię z mocnymi gitarami w finale ma również utwór "Heaven Is Here", choć w tym przypadku hipnotyzujące wydają się akcenty - na klawiszach i na gitarach - tworzące efekt pociągającej niepewności, tak jakby miało tu się za chwilę wydarzyć coś niewyobrażalnego. To odczucie wzmacniają dwie efektowne solówki gitarowe. Efektowne, choć w inny sposób, jest także zakończenie albumu pod postacią utworu "The Wisest Man On Earth" - ta kompozycja jest monstrualna! Jej schowany za mgłą nastrój, stopniowo odzywające się instrumenty oraz korzenna złowieszczość na poziomie gitar i bębnów muszą zachwycać. Ten utwór to celebracja mrocznej przestrzeni, aby jednocześnie być muzyczną ilustracją możliwości Retrospective w tworzeniu niebanalnego, odważnego i znakomicie brzmiącego metalu progresywnego. Stempel na tym mistrzostwie przybija znakomite solo gitarowe. W każdym razie metal w twórczości zespołu, choć bardzo odczuwalny, to nie wyczerpuje palety pomysłów oraz inspiracji Retrospective. 

Kapela skłania się ku prog rockowi w utworach  "Look In The Mirror", "Roller Coaster" czy "Standby". Tak oto w "Look In The Mirror" uwagę zwraca charakterystyczny, nieco zawadiacki motyw, na którym opiera się cała kompozycja. W uznanie dla zespołu wprawia konsekwencja i regularność muzyków Retrospective w trzymaniu się tego motywu, a także wysiłki gitarzystów, które służyły kontrolowanej karykaturalizacji owego motywu w finale utworu. Tymczasem w okolice atrakcyjnych prog rockowych pejzaży muzycy Retrospective zabierają słuchaczy w utworze "Standby", którego najważniejsze atuty polegają na niezłym dialogu wokalnym Jakuba Roszaka z Beatą Łagodą, a także proponowanych przez tę niewiastę akcentach klawiszowych. Warto dodać, że Beata Łagoda kilkukrotnie zaśpiewała na krążku "Re:Search", między innymi w utworach "Look In The Mirror", "Right Way", "Standby" czy "Heaven Is Here", często też wspierając Jakuba Roszaka z drugiego rzędu. Jej największe zasługi to jednak klawiszowa oprawa dzieła. Muszę przy okazji wyznać, że niekoniecznie przekonał mnie utwór "Roller Coaster", który w konfrontacji z pozostałą częścią dzieła wydaje się przesłodzony, a jego złamanie na gitarach następuje nieco za późno, sprawiając, że ten roller coaster to raczej peerelowska huśtawka.

Natomiast totalnym zaskoczeniem okazuje się dla mnie kompozycja "Right Way", będąca odważną wizją na temat... elektroniki. Wprowadzenie do utworu na partiach klawiszowych Beaty Łagody wcale nie zwiastuje nietypowego klimatu tej kompozycji. Jednak klawisze okazują się wyłącznie grzecznym towarzyszem niezwykle intensywnego motywu osadzonego w okolicach Nine Inch Nails. Poczucie uczestnictwa w tym utworze, będące ciekawym doświadczeniem, przenosi w okolice kosmicznych podbojów. Tak jakby muzycy Retrospective próbowali wdrapać się na szczyt odległej planety i stamtąd przyglądali się rozpadającej moralności tego świata. Poza tym wszystkim trzeba dodać, że dialog wokalny pomiędzy Jakubem Roszakiem a Beatą Łagodą stanowi kolejny smakowity owoc ich współpracy na krążku "Re:Search". To również jeden z tych utworów, które pozwolą zapamiętać trzecie dzieło Retrospective.

Efekty, którymi karmi słuchaczy "Right Way" są zresztą wpisane w krajobraz dźwięków na całym krążku "Re:Search". To niezwykle wszechstronny, żywiołowy i niekiedy zaskakujący album, który Retrospective powinien utorować drogę do szerokiej rozpoznawalności na świecie. To jest potrzebne temu zespołowi, bo jak na wstępie wspomniałem trudno dziś muzykom z Leszna przypisywać łatkę "początkujących" czy "dobrze zapowiadających się"... Retrospective to obecnie zespół, który jest wystarczająco dojrzały, aby tworzyć wielkie dzieła, nawiązywać kontakt z publicznością i mówić jej o rzeczach ważnych. Sądzę więc, że te poszukiwania dobiegły końca, a przed Retrospective rysuje się wielka przyszłość. Kluczem do zrozumienia tego rysunku jest album "Re:Search". 

Ocena: 9/10

Retrospective 2017
O albumie w skrócie...

Skład: Beata Łagoda (ik, w), Jakub Roszak (w), Maciej Klimek (g), Łukasz Marszałek (b), Robert Kusik (p), Alan Szczepaniak (g)

 
Tracklista: 
1. The End Of Their World   
2. Last Breath   
3. Look In The Mirror    
4. Roller Coaster    
5. Right Way    
6. Rest Another Time    
7. Standby    
8. Heaven Is Here    
9. The Wisest Man On Earth

Rok wydania:

2017
Kraj:
Polska

Produkcja:
Retrospective,

Przemysław Nowak

Dystrybucja:
Progressive Promotion

Records

Gatunek:
Rock Progresywny,

Metal Progresywny



Podsumowując: "Krążek składa się z dziewięciu utworów, w których jak na progresywnym kołowrotku spotkały się ze sobą różne wyobrażenia dźwięku. [...] Pomysłowość muzyków z Leszna okazuje się ucztą dla słuchaczy nieodpornych na muzyczne urozmaicenia"

Konrad Zola
konrad.zola@wp.pl

*Polub Progresję Po Zmroku na facebooku i bądź na bieżąco z materiałami umieszczanymi na stronie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz