poniedziałek, 5 lutego 2018

Steve Hackett "Wuthering Nights: Live in Birmingham" (recenzja)

Steve Hackett nie próżnuje. Na przestrzeni niecałych ostatnich trzech lat muzyk wydał dwa duże albumy studyjne, tj. "Wolflight" w 2015 roku i "The Night Siren" w 2017 roku, a także zarejestrował potężny koncert w Liverpoolu, którego skutkiem było wydanie dwupłytowego wydawnictwa "The Total Experience Live in Liverpool" w 2016 roku. Kolejny rok to następne muzyczne uderzenie ze strony angielskiej legendy Genesis i rocka progresywnego. Właśnie ukazało się kolejne wydawnictwo koncertowe Steve'a Hacketta zatytułowane "Wuthering Nights: Live in Birmingham".

Na zawartość materiału złożyły się dwa krążki, będące zapisem koncertu Anglika zarejestrowanego piękną majową porą ubiegłego roku w Symphony Hall w Birmingham. Główną okazją do zagrania koncertu było czterdziestolecie albumu "Wind & Wuthering", czyli ostatniego krążka z repertuaru Genesis, na którym wystąpił Steve Hackett. Album został wydany co prawda w grudniu 1976 roku, czyli czterdzieści jeden lat od koncertu w Birmingham, ale komu szkodzi świętować okrągłe urodziny nawet rok później? W dodatku jeśli to świętowanie ma mieć taki charakter jaki nadaje mu Steve Hackett, to fani twórczości tego muzyka, jak również Genesis, powinni być podekscytowani zawartością wydawnictwa "Wuthering Nights: Live in Birmingham". Świadczy o tym kilka kwestii.


Po pierwsze materiał ukazał się w edycji 2CD i 2DVD (tudzież Blu-Ray), na którym znalazło się przeszło pięć-i-pół godziny muzyki, a także zapis wideo, materiał dokumentalny z cyklu "behind the scenes" oraz trzy teledyski z ostatniego albumu studyjnego Steve'a Hacketta (do utworów "Behind The Smoke", "Fifty Miles From The North Pole" i "West To East"). Całość jest więc imponująca pod względem zamieszczonego materiału. Po drugie Steve Hackett na scenie w Birmingham zaprezentował aż dziewięć kompozycji Genesis, w tym pięć utworów ze wspomnianego wcześniej albumu jubileuszowego, tj. "Eleventh Earl Of Mar", "One For The Vine",  "Blood On The Rooftops", "...In That Quiet Earth" oraz "Afterglow", których
nie trzeba przedstawiać zarówno oddanym słuchaczom legendarnej kapeli z Surrey, jak również wielbicielom rocka progresywnego. Po trzecie nowe wydawnictwo koncertowe Steve'a Hacketta w wersji audiowizualnej umożliwia wybór ścieżki dźwiękowej 5.1 surround, co nie powinno pozostać obojętne koneserom dźwięku. Pozostaje też i po czwarte, prawdopodobnie najważniejsze jeśli chodzi o "Wuthering Nights: Live in Birmingham".

To Steve Hackett.

Artysta, wspierany na scenie przez takich asów jak Roger King, Gary O'Toole, Rob Townsend, Nick Beggs czy Nad Sylvan, to żywa legenda rocka progresywnego. Jego sceniczna obecność to każdorazowe zjawisko w bogatym prog rockowym krajobrazie współczesnej muzyki. Tyle, że Steve Hackett wcale na współczesność bardzo się nie sili. Jego największymi atutami pozostają wyborne umiejętności gitarowe, a także w tym konkretnym przypadku skłonności do improwizacji, nie zapominając przy okazji o przywiązaniu artysty do klasycznych wzorców gatunku. Zresztą klasyki nie mogło zabraknąć w Birmingham, ponieważ koncert przecież został zarejestrowany w hołdzie dla cenionego albumu Genesis. Warto przy tym zwrócić uwagę, iż struktura setu rozdziela twórczość solową Steve'a Hacketta i jego nagrania z Genesis. Pierwszych osiem utworów zaprezentowanych podczas koncertu wywodzi się z solowych albumów twórcy, zaś kolejna dziewiątka to już kompozycje z dyskografii Genesis w okresie, gdy grał i tworzył tam Steve Hackett. W sumie więc większa część pierwszej płyty "Wuthering Nights: Live in Birmingham" to artysta solo, zaś druga część to jego retrospekcje na temat macierzystego zespołu. Takie zestawienie Steve'a Hacketta wczoraj i dziś wypada niezwykle interesująco. 


Sam koncert obfituje w serię porywających zagrywek gitarowych. W większości utworów Steve Hackett zaproponował wycieczki w kierunku pięknych solówek i wypuszczeń, dla których nie istnieją limity i ograniczenia. Dobrze to odzwierciedlają takie hity w talii utworów angielskiego wirtuoza jak "Every Day" z albumu "Spectral Mornings", czy "The Steppes" z płyty "Defector" albo nieco zapomniany "Rise Again" z krążka "Darktown". Te numery podczas koncertu w Birmingham zostały porozciągane tak na strunach gitarowych, jak również w innych partiach instrumentalnych, aby słuchacze mieli wyobrażenie na temat ich możliwości koncertowych. Swoją drogą nieustająco piękna - niezależnie od aranżacji czy to studyjnej, czy koncertowej - pozostaje kompozycja "The Steppes" o tajemniczym, nieco mrocznym i podsyconym orientem klimacie. Warto sobie ją przypomnieć do czego w najlepszy z możliwych sposobów zachęca album "Wuthering Nights: Live in Birmingham". Dla równowagi Steve Hackett i jego muzyczna świta podeszli dość kompromisowo do utworu "Shadow Of The Hierophant" z pierwszego solowego albumu artysty, tj. "Voyage Of The Acolyte". To wciąż piękna kompozycja, okraszona urokiem debiutu, ale mniej porywająca w porównaniu do innych utworów zagranych w Birmingham. Uwagę musi też zwracać niezwykle aktywny na bębnach Gary O'Toole, który tak jak w przypadku poprzedniego albumu koncertowego Steve'a Hacketta zaprezentował wiele efektownych partii solowych, czy też dialogów perkusyjno-gitarowych z samym twórcą. Cuda na scenie wyczyniają także Rob Townsend na saksofonie i John Hackett na flecie. Można jedynie żałować, że w secie nie pojawił się choć jeden utwór ze znakomitego albumu "Wolflight".

Teraz Genesis.

Fanów rocka progresywnego z pewnością muszą rozpalać zaprezentowane tu utwory Genesis. Pomiędzy nimi Steve Hackett wepchnął krótką akustyczną improwizację gitarową (utrzymaną nieco w klimacie jego orientalnych wędrówek zaprezentowanych choćby ostatnio na "The Night Siren"), być może tak aby zaznaczyć, że Genesis to tylko fragment jego bogatej kariery muzycznej. W każdym razie ta część koncertu, sięgająca głównie do albumu "Wind & Wuthering", ale też do innych utworów Genesis, istotnie brzmi wyjątkowo, ale i zadziornie oraz porywająco. To Genesis w wersji przetworzonej na potrzeby Steve'a Hacketta. Całość pozwala więc przypomnieć sobie wybrane fragmenty wczesnej działalności kapeli. Wśród nich takie perełki jak kapitalny, wielobarwny "The Musical Box" z "Nursery Cryme", czy choćby "Firth Of Fifth" z albumu "Selling England By The Pound". W zawartości znalazło się także miejsce na prawdziwy rarytas. To utwór "Inside and Out" z EP-ki "Spot the Pigeon" z 1977 roku, która zawierała kompozycje odrzucone, choć przymierzane do albumu "Wind & Wuthering". Tymczasem finał koncertu pod postacią utworu "Los Endos" ze słynnej płyty "A Trick Of The Tail" stanowi piękne ukoronowanie tego koncertu. Wydłużona o kilka minut kompozycja, fantastyczne "schody" gitarowe w wykonaniu Steve'a Hacketta i klimat nieprzemijającego dziedzictwa Genesis muszą robić wrażenie. Warto więc zapoznać się z wydawnictwem "Wuthering Nights: Live in Birmingham". To bez wątpienia pozycja obowiązkowa dla fanów angielskiego wirtuoza gitary. 

Ocena: 8/10

Steve Hackett w fantastycznej formie.
O albumie w skrócie...

Skład: Steve Hackett (g, w), Roger King (ik), Nad Sylvan (t, w), Gary O'Toole (ip, p, w), Rob Townsend (b, ik, ip, sax, w), Nick Beggs (b, w, inne), a także gościnnie John Hackett (flet) i Amanda Lehmann (w)

Tracklista:
CD 1
1. Every Day
2. El Nińo
3. The Steppes
4. In The Skeleton Gallery
5. Behind The Smoke
6. Serpentine Song
7. Rise Again
8. Shadow Of The Hierophant
9. Eleventh Earl Of Mar

CD 2
1. One For The Vine
2. Acoustic Improvisation
3. Blood On The Rooftops
4. In That Quiet Earth
5. Afterglow
6. Dance On A Volcano
7. Inside And Out
8. Firth Of Fifth
9. The Musical Box
10. Los Endos     
Kraj:  
Wielka Brytania

Produkcja:
 

Steve Hackett

Dystrybucja:
 

Inside Out Music

Gatunek:
 

Rock Progresywny

Rok wydania:
 

2018

Podsumowując: "Artysta, wspierany na scenie przez takich asów jak Roger King, Gary O'Toole, Rob Townsend, Nick Beggs czy Nad Sylvan, to żywa legenda rocka progresywnego. Jego sceniczna obecność to każdorazowe zjawisko w bogatym prog rockowym krajobrazie współczesnej muzyki"

Konrad Zola
*Album udostępniony do odsłuchu dzięki uprzejmości wytwórni Inside Out Music.
*Przeczytaj recenzje poprzednich materiałów Steve'a Hacketta pt. "Wolflight" i "The Night Siren".
*Polub Progresję Po Zmroku na facebooku i bądź na bieżąco z materiałami umieszczanymi na stronie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz