ROZMOWY

2017/05/02
Sammi Doll (Bullet Height)

"Absolutnie kocham syntezatory, manipulowanie dźwiękiem. Najbardziej lubię programować muzykę na trasy koncertowe, może nawet bardziej, niż ją wykonywać. Moja mama grała na keyboardzie w kapeli w latach osiemdziesiątych, ale to nie pchnęło mnie do nauki gry na tym instrumencie. Sama się tym zainteresowałam, podążałam naturalną ścieżką rozwoju. Uwielbiam też interakcję na twitterze z ludźmi, którzy zostali jakoś przeze mnie zainspirowani do sięgnięcia po instrument klawiszowy"

"W Berlinie teraz dużo się dzieje. Artyści z całego świata opuścili swoje kraje, aby tutaj połączyć siły i znaleźć coś, czego nie mogliby znaleźć w swoich krajach. To mekka dla utalentowanych ludzi z genialnymi pomysłami. [...] Proces nagrywania "No Atonement" był już w toku, gdy przybyłam na pierwszą sesję w pokoju tego budynku, który jest również domem dla około stu innych nagrywających tam zespołów. Ta bardzo "berlińska" atmosfera zdecydowanie miała wpływ na proces tworzenia albumu" - czytaj


2017/02/13
Mariusz Filosek (proAge)

"Tuż przed wejściem do studia byliśmy zmuszeni przemeblować skład. Byliśmy w niezłym rozkroku, bo pracę w studiu mieliśmy zacząć w wakacje 2016 roku, ale odeszli gitarzysta i basista. Problem dość szybko rozwiązaliśmy, bo do składu dołączył Roman Simiński (bas) i Sławomir Jelonek (gitara). Premiera płyty była zaplanowana na 1 lutego 2017 roku, więc bardzo miłym zaskoczeniem było to, że zdążyliśmy"

"Nasza muzyka jest naszym życiem, ale również odskocznią od codziennego życia. Chociaż nie musimy aż tak bardzo „odskakiwać”, bo jesteśmy zadowoleni ze swojego życia i naszej pracy, choć z tym drugim czasem bywa różnie, a także z naszych przyjaciół, a najbardziej jesteśmy szczęśliwi w swoich rodzinach. Kiedy nie było proAge to żyliśmy, pracowaliśmy, budowaliśmy firmy, robiliśmy dzieci... oczywiście każdy osobno (śmiech). Teraz mamy ułożone życie i świetnie jest móc bawić się muzyką, bez spinki, bez poczucia, że coś musimy... po prostu możemy i to jest piękne" - czytaj


2017/01/25
Mark Healy (Hibernal) 

"Staram się tworzyć każdy album nieco inny, dlatego nowy krążek Hibernal nie jest wyjątkiem. Po pierwsze, jest krótszy niż pozostałe moje nagrania, np. dwadzieścia minut krótszy od "Replacements" z 2014 roku. To była świadoma decyzja, aby stworzyć poczucie tempa i pilności, które miały odzwierciedlić napiętą fabułę. Ponadto, jest to mój pierwszy album z kobietą w roli głównej, a także pierwszy, gdzie użyłem czasu teraźniejszego do opowiedzenia historii. To czyni z albumu bardziej trzewiowy. Naprawdę chciałbym aby słuchacze poczuli, że są w samym środku akcji"  

"Nie robię dużo, aby promować dziś Hibernal. Próbowałem tego przez jakiś czas, ale nie odnalazłem osób zbytnio zaangażowanych w tego typu twórczość. Hibernal jest dość wyjątkowy, więc zawsze będę miał trudności w dotarciu do moich odbiorców. Ludzie, którzy lubią Hibneral są porozrzucani na całym świecie! Niektórzy są miłośnikami prog rocka, niektórzy uwielbiają audiobooki, inni poszukują muzyki eksperymentalnej" - czytaj


2016/05/13
Bronisław Ehrlich (Bruno Światłocień)

"Bóg jest dla mnie postacią pierwszoplanową. Piszę o Bogu biblijnym, o własnych cechach, a nie o postaci wyimaginowanej dla własnych potrzeb. Uważam, że Bóg potrzebuje na równi naszej pomocy, co my od Niego. Jesteśmy na ziemi po to, aby krzewić Bożą kulturę. Bez nas Bóg byłby nieobecny na ziemi, ponieważ nie może się teraz ucieleśnić... uważam, że na ziemi nie ma ateistów. Ateizm to wkręt. Ludzie postrzegają Boga przez pryzmat wspólnot religijnych, które nie są Bożym obliczem i dlatego wielu ludzi odsunęło się od Boga. To smutne. Bóg jest jak zmysł" 

"Myślę, że [...] traumy ma wielu ludzi, szczególnie wrażliwych melancholików, więc przy tym albumie poczują się jak w domu niechcianych wydarzeń. Celowo ruszyłem też tematykę patriotyzmu, zajadle zwalczanego dziś przez środowiska lewicowe, marksistów, sodomitów i różnych chorych ludzi. Dzień Gniewu nadchodzi. Świadczą o tym wydarzenia" - czytaj


2016/01/16
Zbigniew Szatkowski i Bartosz Sobieraj (Votum)

"Każdy ruch Votum, który do tej pory był wykonywany zawsze prowadził do lepszych i większych rzeczy. Każda zmiana, której dokonywaliśmy była sensowna, przemyślana [...]. <<:KTONIK:>> będzie idealnym potwierdzeniem moich słów. Przemyślana płyta z brzmieniem, jakiego nic w Polsce jeszcze nie miało, zmiana wokalisty, zmiana gitarzysty, zmiana wytwórni, volta muzyczna, początek roku 2016 z trasą europejską, kontrakt z dobrą agencją bookingową nawet przy najbardziej pesymistycznych założeniach nie jest krokiem wstecz" (Z. Szatkowski)

"Co do muzycznych celów to życzyłbym nam utrzymania dotychczasowej determinacji w pogłębianiu naszego stylu i wchodzeniu coraz głębiej w klimat, który zapoczątkowaliśmy na najnowszej płycie. Chciałbym, aby nasza muzyka była głęboka [...]. Z pozamuzycznych celów [...] chcemy dotrzeć i skomunikować się z jak największą liczbą osób, które postrzegają duchowość muzyki w podobny sposób, co my" (B. Sobieraj) - czytaj


2015/10/24
Marek Frodys Pytlik (Postcards From Arkham)

"Postcards to mój bardzo osobisty projekt, ale kocham grać na żywo, więc zapraszam moich przyjaciół do tworzenia i grania razem ze mną. Dla mnie bardzo ważne jest poczucie wolności i niezależności, szczególnie w tworzeniu takiego rodzaju muzyki, jaka definiuje Postcards From Arkham. Zawsze staram się stworzyć więcej, niż tylko muzykę. Coś, co pozwoli wyzwolić w słuchaczu myślenie o wewnętrznym świecie i miejscach na zewnątrz tej rzeczywistości"

"Pierwszy album był naprawdę niespodziewany. Pamiętam, że zarejestrowałem i wydałem kilka utworów wyłącznie dla siebie, nie oczekiwałem przy tym żadnego zainteresowania. Niemniej wielu ludzi zainteresowało się tym albumem, co dało mi dużo szczęścia. Zacząłem więc pracować nad kolejnym materiałem, który właśnie został wydany. Tak oto pierwszy krążek był o wiele bardziej osadzony w klimatach twórczości Lovecrafta, był więc bardziej mroczny, niż nowy album, który został napisany w innej atmosferze" - czytaj


2015/10/03
Kim Stenberg (Magic Pie)

"Myślę, że ten pożar doprowadził do długotrwałego załamania kondycji psychicznej Gilberta. Jednak inny powód jego decyzji o opuszczeniu Magic Pie mógł być związany z tym, że on już nie znajdował więcej przestrzeni do pisania muzyki. Wiesz, ja na ogół jestem bardzo produktywny w procesie pisania nowego materiału i nie wykazuję się cierpliwością, gdy muszę czekać na pozostałych członków kapeli, aby napisali coś własnego. Nie odbierz mnie źle, ale oczekiwanie na pomysły innych muzyków na nowy album nie może trwać w nieskończoność"

"Moje inspiracje są różne. Zwykle jestem zainspirowany albumami, których słuchałem w niedawnym czasie przed rozpoczęciem pisania mojego materiału, ale moje inspiracje to bardziej mix muzyki, której słuchałem, gdy dorastałem. Progresją zacząłem się interesować raczej późno, w okolicach premiery albumu „Space Revolver” The Flower Kings. Wtedy zostałem też fanem Dream Theater, a przy okazji słuchałem wiele typowych zespołów metalowych. W każdym razie to muzyka The Flower Kings otworzyła moje oczy" - czytaj


2015/08/07
Wojciech Hoffmann 

"To rzeczywiście jest niesamowite móc odczuć, że przez tak wiele lat tworzy się coś, co stało się  ważne dla kogoś, dla ludzi, dla pokoleń i ta liczba jest całkiem duża. Zagrałem przecież kilka tysięcy koncertów, nagrałem kilkadziesiąt płyt i to wszystko wciąż gdzieś jest, stanowi jakiś dorobek naszej kultury, zostało dostrzeżone. To zawsze jest wspaniałe uczucie, które utwierdza mnie w przekonaniu, że jednak było warto"

"Inspiruje mnie chociażby Steven Wilson, Animals As Leaders, Nine Inch Nails i wiele innych odmian współczesnej muzyki gitarowej [...] Lubię nawet The Prodigy i nurty zbliżone do muzyki elektronicznej. Uważam, że współczesny artysta czy muzyk nie może pozostać obojętny na to, co dźwiękowo dzieje się obok niego. A ciągły rozwój [...] jest jak najbardziej wskazany! Słucham zatem wszystkich, którzy w moim odczuciu mają artystycznie coś wartościowego do zaproponowania" - czytaj


2015/07/07
Zagreus (Jarun)

"Nigdy nie boję się zasypiać. Lubię noc, ciemność, ciszę i spokój. Lubię sen. Za to z chęcią obudzenia się bywało różnie. Bywały chwile w moim życiu, kiedy bardzo nie chciałem się budzić. Najlepiej już nigdy. Dzisiaj śpię dobrze i budzę się spokojny, ale czasem tamte złe chwile też dają o sobie znać. Szkoda też, że mój sen ostatnio jest z reguły zbyt krótki…"

"Chciałbym jak najdłużej móc cieszyć się nieskalaną przyrodą. Bardzo leży mi na sercu jej dobro, bo bez niej zwyczajnie nie mógłbym żyć. Widzę, co się dzieje wokół mnie, widzę wszystkie te złe rzeczy, ale widzę też, że na szczęście nie zawsze wygrywają pieniądze, nie zawsze triumfuje głupota. Mimo wszystko w tej kwestii jestem ostrożnym, ale jednak optymistą [...] Moment, w którym beton, stal i szkło zajmą miejsce gór i lasów, będzie też ostatnim momentem w historii ludzkości. Myślę, ze większość ludzi jednak zdaje sobie z tego sprawę i do tego nie dopuści. Oby" - czytaj