poniedziałek, 20 listopada 2017

Kansas "Leftoverture Live & Beyond" (recenzja)

Kansas to niewątpliwa legenda rocka progresywnego. Kapela wywodząca się z amerykańskiego Topeka działa od początku lat siedemdziesiątych XX wieku, a ilość sprzedanych przez nią albumów przekroczyła trzydzieści milionów. Materiały Kansas okrywały się złotem i platyną w różnych krajach, stając się także częstym elementem zestawień muzycznych typu Billboard. Te liczby muszą imponować zważywszy na fakt, że w szeregach Kansas raczej nie odczuwa się specjalnego parcia na szkło. Zespół tworzy swoją muzykę bez oglądania się na modę, choć w tym tworzeniu daje się zauważyć coraz większe przerwy. Dość powiedzieć, że pomiędzy dwoma ostatnimi albumami studyjnymi kapeli - "Somewhere To Elsewhere" i "The Prelude Implicit" - upłynęło szesnaście lat. Natomiast już tylko rok potrzeba było, aby ukazało się kolejne wydawnictwo Kansas, czyli dwupłytowy materiał koncertowy pt. "Leftoverture Live & Beyond".

To rozbudowane wydawnictwo dokumentuje trasę, w którą zespół wyruszył w 2016 roku po wydaniu wspominanego wcześniej albumu "The Prelude Implicit". Promocja piętnastego albumu studyjnego w dorobku Kansas zbiegła się z czterdziestą rocznicą jednego z najsłynniejszych krążków grupy, czyli "Leftoverture". W sumie więc okazje do zaprezentowania się na żywo były wyborne, ale o wyjątkowości albumu "Leftoverture Live & Beyond" świadczy też fakt, że zawiera łącznie dziewiętnaście utworów zarejestrowanych w dwunastu różnych miastach! Warto też dodać, że materiał koncertowy przedstawiony na dwóch płytach nie został poddany żadnym poprawkom, a produkcja w wykonaniu Jeffa Glixmana jest jakby niewidzialnym klejem łączącym kolejne występy Kansas w ramach wspominanej trasy. Tak oto w tych blisko dwóch godzinach klasycznego amerykańskiego rocka progresywnego zmieszczono cały album "Leftoverture", oczywiście też kilka kompozycji z "The Prelude Explicit", a także słynne utwory Kansas z lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku.


Podczas trasy koncertowej, której wynikiem jest album "Leftoverture Live & Beyond" w szeregach Kansas wystąpili oryginalni członkowie kapeli, tj. perkusista Phil Ehart i gitarzysta Richard Williams, a także będący powiewem różnych etapów działalności zespołu Billy Greer i David Ragsdale oraz najmłodsi stażem na tym pokładzie David Manion, Ronnie Platt i Zak Rizvi. Całość prezentuje się wybornie, zaś szczególną uwagę musi skupiać wykonanie na żywo w całości albumu "Leftoverture". W aranżacji koncertowej materiał różni się drobnymi improwizacjami, szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę utwory "Miracles Out Of Nowhere" i finałowy "Magnum Opus", ale nie są to jakieś wielkie zmiany wobec pamiętnego oryginału z 1976 roku. Trzeba przyznać, że "Leftoverture" we współczesnej aranżacji koncertowej ma w sobie coś zaiste magnetycznego. Muzycy Kansas się postarzeli, to oczywiste, wielu z twórców tego albumu nie ma już w składzie, to także wiemy, ale kilka charakterystycznych zagrywek wystarcza, aby cofnąć się w czasie i poczuć ducha szczerej, niepoddawanej ograniczeniom muzyki. Myślę więc, że jednym z najpoważniejszych atutów wydawnictwa "Leftoverture Live & Beyond" jest możliwość poznania współczesnego wymiaru klasycznego albumu, uznawanego jako jeden z najważniejszych materiałów w dziejach rocka progresywnego, któremu czas wciąż służy. Dziś potrzeba światu takich albumów jak "Leftoverture", wszechstronnych, odważnych, podatnych na improwizacje, ale i przemyślanych. Można jedynie żałować, że muzycy Kansas nie pokusili się o większą ilość improwizacji i wypuszczeń!

Najwyraźniej wielkie dzieła należy pozostawiać bez większych zmian, nawet jeśli ma to miejsce w warunkach koncertowych. Z takiego założenia wyszło przecież wielu wybitnych twórców rocka progresywnego. Tym bardziej, że bez improwizacji w klasycznych kompozycjach też może wydarzyć się dużo, tak jak w zawartości wydawnictwa "Leftoverture Live & Beyond", któremu muzycy Kansas nadali wyjątkowej aury. Oprócz wspominanego już albumu "Leftoverture" kapela zaprezentowała sporo z następującego tuż po nim i trochę niedocenionego krążka "Point Of Know Return". Poza tym najnowsze utwory - wbrew obawom - spisują się świetnie w warunkach koncertowych, szczególnie przejmujący "Section 60", czy też nieco trącący crimsonowską schizofrenią "Rhythm In The Spirit". Sam materiał zawiera też liczne niespodzianki, ale to już niech będzie tematem do odkrycia dla najbardziej zagorzałych fanów Kansas. Jest w każdym razie co odkrywać.

Muzyka kapeli z Topeka wcale się nie starzeje. Poza wysoką jakością wykonania utworów na jubileuszowej trasie warto zwrócić też uwagę na publiczność, która wciąż na Kansas reaguje z ogromnym entuzjazmem, co daje się usłyszeć w zawartości "Leftoverture Live & Beyond". Tak oto pomimo, że Ronnie Platt nie jest raczej scenicznym rekinem, to wydawnictwo okazuje się wiarygodnym dokumentem audio witalności Kansas. Jestem więc przekonany, że fani klasycznego rocka progresywnego, szczególnie tego w amerykańskim wydaniu, odnajdą się znakomicie i przeżyją wiele emocjonujących chwil przy "Leftoverture Live & Beyond".

Ocena: 8/10

O albumie w skrócie...

Skład: Phil Ehart (p), Richard Williams (g), Billy Greer (b, w), David Manion (ik), Ronnie Platt (ik, w), David Ragsdale (skrzypce, w) i Zak Rizvi (g, w)

Tracklista:

CD 1
1. Icarus Ii    
2. Icarus Borne On Wings Of Steel   
3. Point Of Know Return    
4. Paradox     
5. Journey From Mariabronn    
6. Lamplight Symphony    
7. Dust In The Wind    
8. Rhythm In The Spirit    
9. The Voyage Of Eight Eighteen    
10. Section 60
   
CD 2
1. Carry On Wayward Son    
2. The Wall
3. What's On My Mind    
4. Miracles Out Of Nowhere   
5. Opus Insert    
6. Questions Of My Childhood     
7. Cheyenne Anthem
8. Magnum Opus    
9. Portrait (He Knew)

 


Rich Williams (Kansas)





Kraj:  
USA

Produkcja:
Jeff Glixman

Dystrybucja: 
Inside Out Music

Gatunek: 
Rock Progresywny

Rok wydania: 
2017 
Podsumowując: "Muzycy Kansas się postarzeli, to oczywiste, wielu z twórców [...] nie ma już w składzie, to także wiemy, ale kilka charakterystycznych zagrywek wystarcza, aby cofnąć się w czasie i poczuć ducha szczerej, niepoddawanej ograniczeniom muzyki"

Konrad Zola
*Album udostępniony do odsłuchu dzięki uprzejmości wytwórni Inside Out Music.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz