czwartek, 31 sierpnia 2017

Kaipa "Children Of The Sounds" (recenzja)

Niewiarygodne, ale szwedzka Kaipa debiutowała dużym albumem jeszcze w 1975 roku. Ze starego składu ostał się tylko Hans Lundin, który od zawsze nadaje kierunki i wyznacza rozwój twórczy tej brzmiącej dziś oldschoolowo kapeli. Jej nowy album, trzynasty w bogatej karierze, nosi tytuł "Children Of The Sounds", a jego inspiracje wyszły z natury. Hans Lundin przyznaje, że głównym czynnikiem do napisania nowych utworów był otaczający go świat. Ten nieskażony, niedotknięty industrialnym ludzkim zniszczeniem, szczery i na swój unikatowy sposób dziewiczy. Ceniony w Szwecji muzyk stwierdził także, iż "Children Of The Sounds" zaczął powstawać pod wpływem koncertu, który wraz ze swoim solowym projektem zagrał obecny perkusista Kaipy Morgan Agren. Uczestnictwo w tym koncercie było dla Hansa Lundina wyjątkowym przeżyciem. W sumie więc miks tych inspiracji, natura i brzmienie klimatycznego koncertu, przyczyniło się do napisania trzynastego albumu Kaipy.

Album "Children Of The Sounds" zawiera pięć rozbudowanych utworów utrzymanych w esencjonalnych standardach szwedzkiego rocka progresywnego. Krążek charakteryzuje się ciepłym, przyjaznym brzmieniem, a kompozycje na nim zawarte - tak niepospieszne, niemalże leniwe - doskonale odzwierciedlają specyfikę twórczości zespołu Kaipa. Wśród bogatych przestrzeni, wypełnionych wypuszczeniami instrumentalistów i fantastycznymi partiami klawiszowymi Hansa Lundina, wyłania się ten sam zespół, który przeszło czterdzieści lat temu zaczął ubarwiać szwedzką scenę rocka. Kaipa niczego dziś nie udowadnia. Nie jest zespołem, który byłby w stanie wstrząsnąć sceną rocka progresywnego, ale dzięki takim albumom jak "Children Of The Sounds" znacząco scenę ubarwia. Całość ma więc swoją charakterystyczną, typową dla Kaipy wymowę. Utwory częściej sięgają do kolorowych patentów z lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych ubiegłego wieku, aniżeli łączą się ze współczesnymi standardami instrumentalnymi, choć i tych nie zabrakło na "Children Of The Sounds", w czym duża zasługa takich asów szwedzkiej sceny prog rocka i metalu jak Jonas Reingold, Per Nilsson i wspomniany Morgan Agren, którzy sprawili, że nowy album Kaipy pomimo intensywnej warstwy retro dźwięków oferuje też nowocześnie brzmiące zagrywki instrumentalne.


Kompozycje, które znalazły się w zawartości "Children Of The Sounds" wyróżniają się bogatą sekcją wokalną obejmującą rozmowy w duecie pomiędzy Aleeną Gibson i Patrikiem Lundströmem, do których niekiedy włącza się także Hans Lundin. Wokale nie są jednak najważniejszą częścią tego albumu. Otóż Kaipa na "Children Of The Sounds" to niemal jak zawsze bogate przestrzenie, w których mieszczą się liczne improwizacje, solówki i uniesienia. Na dystansie pięciu nowych kompozycji Szwedów można wyłowić wiele cennych partii instrumentalnych, jak solówki gitarowe w utworze tytułowym, "Like A Serpentine" i "What’s Behind The Fields", czy też zestawy świetnych korytarzy klawiszowych w "On The Edge Of New Horizons" i "Like a Serpentine", które nieomal rozpływają się w dziewiczych przestrzeniach albumu "Children Of The Sounds". Kapela kilkukrotnie odleciała w zaiste progresywnym stylu, jak w finale utworu tytułowego, tworząc fantastyczny, improwizowany finał dyktowany dźwiękiem gitary Pera Nilssona. Zresztą ten gitarzysta, znany też ze Scar Symmetry, należy do wyróżniających się postaci w zawartości "Children Of The Sounds". Jego wymiany z klawiszami Hansa Lundina i basem Jonasa Reingolda sprawiają, że ten retro progresywny świat wciąż żyje, a najlepszym dowodem jego żywotności jest bez wątpienia trwająca przeszło siedemnaście minut kompozycja "On The Edge Of New Horizons" dająca najlepsze wyobrażenie na temat kondycji zespołu.

Na krążku "Children Of The Sounds" nie brakuje też romantyzmu, często właściwego szwedzkiemu rockowi progresywnemu, na co duży wpływ mają wokale Aleeny Gibson, na ogół raczej balansującej pomiędzy popem a rockiem. Taki stan muzycznych inspiracji Kaipy oddaje w wielu fragmentach utwór "Like a Serpentine". Niemniej do materiału wkradło się także nieco groteski, co najlepiej obrazuje kompozycja "The Shadowy Sunlight". Być może inspiracje Hansa Lundina światem natury były zbyt dosłowne. Wszakże wiosenny, nazbyt wesoły klimat tego utworu, dodatkowo ubarwiony partiami skrzypiec w wykonaniu Elin Rubinsztein, nieco karykaturuje twórczość zespołu. Sama kompozycja "The Shadowy Sunlight" próbuje dosięgnąć wyrafinowania innych utworów na płycie, a Aleena Gibson stara się nawet wejść w manierę Bjork, ale całość ostatecznie rozmywa się w niezbyt atrakcyjnych folkowych pejzażach, stając się najsłabszym tegorocznym nagraniem Kaipy. Sporo folku ukryło się także w utworze wieńczącym dzieło, czyli "What’s Behind The Fields", choć w tym przypadku te akcenty zostały równomiernie rozłożone pomiędzy folkiem a rockiem. Trudno jednak nie zauważyć, że album "Children Of The Sounds", jak również twórczość Kaipy, nieco traci, gdy próbują ją uzupełniać instrumenty smyczkowe. Szczególnie, gdy są podane zbyt intensywnie.

W każdym razie album "Children Of The Sounds" okazuje się solidnym materiałem Kaipy. Tworzący muzykę od ponad czterdziestu lat Hans Lundin nie zatracił iskry w komponowaniu dobrych prog rockowych numerów, a jego wielkie doświadczenie służy za inspirację dla kolejnych pokoleń twórców. Inspiracją może być także "Children Of The Sounds", ponieważ ten krążek dociera do esencji szwedzkiego rocka progresywnego sprzed kilku dekad. Jego retro brzmienie, nieco tylko podrasowane nowoczesnymi dobrodziejstwami techniki, a także klimat starej szkoły prog rocka, tworzą pomyślny i nieco sentymentalny efekt. Może Kaipa nieznacznie przesadziła z ilością folku w swoich utworach, ale naturalność i esencjonalność brzmienia "Children Of The Sounds" rekompensuje wszelkie niedostatki. 
Ocena: 8/10

O albumie w skrócie...

Skład: Hans Lundin (ik, w), Per Nilsson (g), Morgan Agren (p), Jonas Reingold (b), Patrik Lundström (w) i Aleena Gibson (w), a także Elin Rubinsztein (skrzypce)
 
Tracklista: 
1. Children Of The Sounds
2. On The Edge Of New Horizons
3. Like a Serpentine
4. The Shadowy Sunlight
5. What’s Behind The Fields      

Rok wydania:
2017
       
Kraj:  Szwecja

Produkcja:
Kaipa

Dystrybucja:
Inside Out Music

Gatunek:
Rock Progresywny, Folk, Retro Rock


Podsumowując: "Kaipa niczego dziś nie udowadnia. Nie jest zespołem, który byłby w stanie wstrząsnąć sceną rocka progresywnego, ale dzięki takim albumom [...] znacząco scenę ubarwia"

Konrad Zola
*Album udostępniony do odsłuchu dzięki uprzejmości wytwórni Inside Out Music.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz