poniedziałek, 30 stycznia 2023

The Flower Kings "By Royal Decree" (recenzja)

Muzycy The Flower Kings po niecałych dwóch latach powrócili z albumem "By Royal Decree". To kolejne niezwykle rozbudowane wydawnictwo szwedzkiej kapeli, na które składa się łącznie osiemnaście utworów podzielonych na dwie płyty. Całość to dużo przeszło dziewięćdziesiąt minut muzyki napisanej przez takich asów gatunku, jak Roine Stolt i Hasse Froberg, których w 2022 roku wsparli Jonas Reingold, Zach Kamins, Mirkko De Maio, Hasse Bruniusson i wracający po nieobecności Michael Stolt. Oficjalnie basista powrócił do składu The Flower Kings w 2021 roku, ale jego wkład do studyjnej twórczości zespołu był mały na kilku poprzednich nagraniach kapeli. W sumie więc niewiele zmieniło się w personaliach szwedzkiego zespołu. A co z muzyką?

Poziom albumu "By Royal Decree" określiłbym jako nierówny. Następca albumu "Islands" z 2020 roku nie wnosi zbyt wiele świeżości do dyskografii Szwedów. Oczywiście to wciąż dobrze brzmiący rock progresywny, mocno zainspirowany twórczością angielskich klasyków gatunku z lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych ubiegłego wieku, ale łatwo o wrażenie, że nowy album The Flower Kings brzmi jakby częściowo był zbiorem niewykorzystanych pomysłów przy poprzedniej sesji nagraniowej. Słowo "częściowo" jest tutaj kluczem, bo nie można odbierać atutów albumowi "By Royal Decree", ale mając w pamięci wiele świetnych nagrań, to oczekiwania wobec Szwedów zawsze będą wysokie. Ich piętnasty duży album studyjny niekoniecznie dźwiga je wszystkie.
 
Znalazła się tu grupa utworów, które przechodzą niezauważenie ("The Great Pretender", "The Soldier", "Peacock on Parade", "Time the Great Healer", "Silent Ways", "The Big Funk"). Są niczym uzupełnienie całości, takie znane już wszystkim tło do właściwej twórczości The Flower Kings, które dziś nie wydaje się atrakcyjne dla słuchacza. Łatwo o wrażenie, że gdzieś to już słyszeliśmy, przy czym myślę tu przede wszystkim o dwóch ostatnich albumach studyjnych Szwedów, wspominanym już wcześniej "Islands" i poprzedzającym go "Waiting For Miracles". W tej muzyce ulatuje duch The Flower Kings z początku XXI wieku. Być może muzycy doszli do wniosku, że nie będą selekcjonować pomysłów z sesji nagraniowej w Fenix Recording Studios? Nie wszystkie też eksperymenty Szwedów wydają się trafione. Nieco karykaturalnie brzmią krótkie gitarowe łamańce ("The Soldier"), a kuglarski klimat mini utworów "We Can Make It Work" i "Letter" nie wpisuje się w ogólną atmosferę albumu. Nieco przesłodzona wydaje mi się również kompozycja "Revolution", choć w tym przypadku w drugiej części utworu pojawiają się świetne partie gitarowe w wykonaniu Roine'a Stolta. Utwór nierówny, tak jak i cały album.

W każdym razie w zawartości "By Royal Decree" można też odnaleźć muzykę, która sprawiła, że o The Flower Kings zrobiło się głośno. Świetnie wybrzmiewają rozmaite jazzujące improwizacje gitarowe Roine'a Stolta i Hasse Froberga, a klawiszowe patenty w wykonaniu Zacha Kaminsa przypominają o tożsamości kapeli, choć paradoksalnie jest on jednym z najmłodszych muzyków na pokładzie The Flower Kings. Kapitalnie też brzmią saksofonowe wstawki w wykonaniu zaproszonego do nagrań Roba Townsenda. Swoją drogą repertuar gitar wykorzystanych przez Roine'a Stolta w nagraniu tego albumu jest imponujący. Muzyk raz jeszcze dowiódł swojego wieloletniego doświadczenia i talentu, a także wszechstronności. Ważne też na tym krążku są partie klawiszowe. Tu w głównej roli występuje wspomniany Zach Kamins, równie wszechstronny i bardzo obiecujący artysta.

Na dystansie albumu szczególnie polecam kilka kompozycji. Pierwszą z nich jest utwór "Blinded" utrzymany w nietypowej, wielowątkowej strukturze, pełnej kapitalnych wypuszczeń instrumentalnych (szczególnie w finałowej partii utworu) i dodatków dźwiękowych, dających tej kompozycji różnorodność, z której słynie muzyka The Flower Kings. Pięknie wybrzmiewa także utwór "A Million Stars". To ciepłe, charakterystyczne dla Szwedów brzmienie, stopniowe budowanie klimatu w oparciu o harmonijnie brzmiącą sekcję gitarowo-perkusyjną, następnie zaś złamanie struktury numeru i wystrzelenie muzyki The Flower Kings w przestrzeń, na której "A Million Stars" już pozostaje. Nic dziwnego, że ten utwór został wybrany na singla, bo choć nie daje pełnego wyobrażenia o albumie "By Royal Decree", to eksponuje wiele atutów szwedzkiego zespołu. Podobnie prezentuje się także wieńcząca dzieło kompozycja "Funreal Pyres".

Niewątpliwą wielkość muzycy The Flower Kings pokazują w utworze "The Darkness in You". Piękne, floydowskie intro, wprowadza do zwiewnego, kojącego duszę klimatu. Subtelne linie wokalne, wsparte chórkami, wybornie rozkładają się na gitarowo-perkusyjnym dialogu. Do tego dochodzi kilka nieśmiałych akcentów saksofonowych i przejścia inspirowane nagraniami wspominanego angielskiego giganta. Finałowe solo gitarowe to już poetyka rocka progresywnego. Magia! Warto też poświęcić więcej czasu instrumentalnej kompozycji "Evolution" o pięknym klawiszowym wstępie, nieco elektrycznym, opartym na efektach rozwinięciu i świetnej gitarze prowadzącej. Intrygująco wybrzmiewa także melancholijny utwór "Moth". Smutna, balladowa wymowa kompozycji uzupełnia "By Royal Decree" o ładunek trudnych, acz potrzebnych emocji.

Pomimo dużej wartości, którą wnoszą utwory "Evolution" i "Moth" warto zauważyć, że druga płyta albumu "By Royal Decree" jest mniej atrakcyjna w porównaniu do pierwszej. To tylko utwierdza w przekonaniu o nierówności piętnastego albumu The Flower Kings. Można tu odnaleźć trochę pięknej muzyki, ale krążek sprawia wrażenia przeładowania pomysłami Szwedów. Może lepiej brzmiałaby jego okrojona wersja, w której muzycy The Flower Kings dokonaliby ostrzejszej selekcji utworów? 

Ocena: 6/10


The Flower Kings na nierównościach
O albumie w skrócie...


Skład: Roine Stolt (g, ik, ork., w), Hasse Fröberg (g, w), Zach Kamins (ik, ork.), Michael Stolt (b, w), Jonas Reingold (b), Mirkko DeMaio (ip, p) i Hasse Bruniusson (ip) oraz Jonas Lindberg (b),  Rob Townsend (sax), Aliaksandr Yasinski (akordeon), Jannica Lund (w)
 
Tracklista:
CD 1
1. The Great Pretender
2. World Gone Crazy
3. Blinded
4. A Million Stars
5. The Soldier
6. The Darkness in You
7. We Can Make It Work
8. Peacock on Parade
9. Revolution

CD 2
1. Time the Great Healer
2. Letter
3. Evolution
4. Silent Ways
5. Moth
6. The Big Funk
7. Open Your Heart
8. Shrine
9. Funeral Pyres
 
 
Kraj:
Szwecja

Produkcja:
The Flower Kings

Dystrybucja:
Inside Out Music

Gatunek:
Rock Progresywny

Rok wydania:
2022


 
Podsumowując: "[...] to wciąż dobrze brzmiący rock progresywny, mocno zainspirowany twórczością angielskich klasyków gatunku z lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych ubiegłego wieku, ale łatwo o wrażenie, że nowy album The Flower Kings brzmi jakby częściowo był zbiorem niewykorzystanych pomysłów przy poprzedniej sesji nagraniowej"

Konrad Sebastian Morawski
 
*Polub Progresję Po Zmroku na facebooku i bądź na bieżąco z aktualnymi recenzjami.
*Możesz też zajrzeć na instagrama Progresji Po Zmroku

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz