Czasy, w których o Soen mówiono, że to substytut twórczości Tool, bezpowrotnie i zasłużenie odeszły w niepamięć. Pozostaną co najwyżej skojarzenia w sekcji wokalnej, bo Joel Ekelöf brzmi maynardowsko, ale przez przeszło dekadę zdążył wypracować swoją własną tożsamość. Tak jak Soen, kapela, która właśnie zarejestrowała najlepszy album w swojej dyskografii. Równocześnie "Memorial", bo tak się ów dzieło nazywa, z miejsca aspiruje do jednego z najważniejszych krążków w prog metalu w 2023 roku.
Materiał tworzy dziesięć utworów, które w szwedzkim Fascination Street Studios zarejestrowali Joel Ekelöf, Martín López, Lars Enok Åhlund, Cody Lee Ford i Oleksii 'Zlatoyar' Kobel. Otoczona piękną grafiką płyta, nawiązującą w tym sensie do "Disconnected" Fates Warning, lirycznie osadza się w bólu i melancholii. To Soen, który zadaje pytania o przemijanie i kruchość ludzkiego życia. Okryte w mrokach i cieniach przesłanie albumu wydaje się eksplorować kondycję współczesnego człowieka, w której toczą ze sobą naprzemienną walkę gwałtowność i poczucie rezygnacji. Ostatnie słowa wyśpiewane przez Joela Ekelöfa: "Nie chcę więcej odczuwać" wpisują się w spopieloną warstwę ludzkich emocji. Całość jest bardzo przejmująca, jesienna, ale i bardzo adekwatna. Tu i teraz.
Materiał tworzy dziesięć utworów, które w szwedzkim Fascination Street Studios zarejestrowali Joel Ekelöf, Martín López, Lars Enok Åhlund, Cody Lee Ford i Oleksii 'Zlatoyar' Kobel. Otoczona piękną grafiką płyta, nawiązującą w tym sensie do "Disconnected" Fates Warning, lirycznie osadza się w bólu i melancholii. To Soen, który zadaje pytania o przemijanie i kruchość ludzkiego życia. Okryte w mrokach i cieniach przesłanie albumu wydaje się eksplorować kondycję współczesnego człowieka, w której toczą ze sobą naprzemienną walkę gwałtowność i poczucie rezygnacji. Ostatnie słowa wyśpiewane przez Joela Ekelöfa: "Nie chcę więcej odczuwać" wpisują się w spopieloną warstwę ludzkich emocji. Całość jest bardzo przejmująca, jesienna, ale i bardzo adekwatna. Tu i teraz.
Melancholii w twórczości Soen pojawia się z płyty na płytę coraz więcej. Wśród mocnych metalowych riffów gitarowych i partii perkusji, kapela coraz bardziej otwiera się na refleksyjne, smutno balladowe dźwięki, co w połączeniu z DNA jej twórców daje świetny rezultat. Oto więc "Memorial" żyje swoim własnym życiem. Jest żywiołowym prog metalowym kotłem dźwięków, w którym jednak nie brakuje wyraźnych momentów złożonych z przejmujących ballad. Pierwszym z nich jest zaśpiewana w duecie przez Joela Ekelöfa i Elisę kompozycja "Hollowed" o bardzo podniosłej atmosferze, będąca prawdopodobnie najlżejszym kawałkiem w dyskografii Soen. Tyle, że w tej pozornej lekkości czai się emocjonalne napięcie, tożsame dla przesłania albumu "Memorial", które daje się odczuć w zasadzie przy każdej linijce wyśpiewanego tekstu. Tymczasem niemalże na post metalowych popiołach rozpoczyna się utwór "Tragedian", który stopniowo wraz z wokalami Joela Ekelöfa, zaczyna nabierać koloru, rzekłbym: rockowieje. Numer dociera do znakomitego finałowego solo gitarowego, zagranego jakby na podpalonym świecie, zdecydowanie w konwencji przesłania albumu. Na finisz oparta na sekcji klawiszowej smutna kompozycja "Vitals", czyli requiem do upadającego świata. Ballada, jakiej Soen jeszcze nigdy nie nagrał, mająca potencjał by skruszyć niejedno czarne serce.
Natomiast słuchacze drapieżnego, dopracowanego w detalach metalu progresywnego powinni dać się porwać takim propozycjom z tracklisty nowego albumu Soen, jak "Sincere", "Unbreakable" (potężne otwarcie!), "Violence", "Memorial", "Incendiary", czy "Icon" (...znowu mooooc!). To soczyste, dynamiczne i porywające przykłady metalowego kunsztu instrumentalistów Soen. Wszelkie zawarte tu akcenty, jak gitarowe przestrzenie i solówki, czy też nagłe wyhamowania tempa utworów i inne smaczki, dodają obrazowi tej muzyki wyraźnego koloru, choć wciąż są to przede wszystkim odcienie czerni i popieli. Instrumentaliści na poziomie gitar i perkusji wielokrotnie przyłożyli tu w starym, metalowym stylu, zaś mniejsze znaczenie wydają się mieć partie klawiszowe. Tymczasem znakomicie spisuje się także Joel Ekelöf, który eksperymentuje z różnymi zabiegami wokalnymi. Jest silnym, mocnym wokalistą, potrafiącym przekonać emocje słuchacza do wyśpiewanych tekstów. Ekelöf śpiewa, ale też krzyczy i chowa się jakby w tunelu, z którego nawołuje słuchaczy.
Do nas wszystkich woła też album "Memorial", będący najbardziej dojrzałym i najlepszym nagraniem w repertuarze Soen. To znakomite dzieło łączy drapieżną, metalową warstwę twórczości szwedzkiego zespołu z jego melancholijnymi refleksami. Ponura, mało optymistyczna wizja kondycji ludzkiego człowieka i rozpadający się świat, tak w emocjach, jak i dosłownie, mają być przestrogą, ale chyba są raczej definicją otaczającej nas rzeczywistości. Dawno już żaden album nie wywołał we mnie tylu emocji i przemyśleń, co "Memorial", do którego będę wielokrotnie wracał. Zresztą na razie ten krążek nie opuszcza mojego odtwarzacza.
Natomiast słuchacze drapieżnego, dopracowanego w detalach metalu progresywnego powinni dać się porwać takim propozycjom z tracklisty nowego albumu Soen, jak "Sincere", "Unbreakable" (potężne otwarcie!), "Violence", "Memorial", "Incendiary", czy "Icon" (...znowu mooooc!). To soczyste, dynamiczne i porywające przykłady metalowego kunsztu instrumentalistów Soen. Wszelkie zawarte tu akcenty, jak gitarowe przestrzenie i solówki, czy też nagłe wyhamowania tempa utworów i inne smaczki, dodają obrazowi tej muzyki wyraźnego koloru, choć wciąż są to przede wszystkim odcienie czerni i popieli. Instrumentaliści na poziomie gitar i perkusji wielokrotnie przyłożyli tu w starym, metalowym stylu, zaś mniejsze znaczenie wydają się mieć partie klawiszowe. Tymczasem znakomicie spisuje się także Joel Ekelöf, który eksperymentuje z różnymi zabiegami wokalnymi. Jest silnym, mocnym wokalistą, potrafiącym przekonać emocje słuchacza do wyśpiewanych tekstów. Ekelöf śpiewa, ale też krzyczy i chowa się jakby w tunelu, z którego nawołuje słuchaczy.
Do nas wszystkich woła też album "Memorial", będący najbardziej dojrzałym i najlepszym nagraniem w repertuarze Soen. To znakomite dzieło łączy drapieżną, metalową warstwę twórczości szwedzkiego zespołu z jego melancholijnymi refleksami. Ponura, mało optymistyczna wizja kondycji ludzkiego człowieka i rozpadający się świat, tak w emocjach, jak i dosłownie, mają być przestrogą, ale chyba są raczej definicją otaczającej nas rzeczywistości. Dawno już żaden album nie wywołał we mnie tylu emocji i przemyśleń, co "Memorial", do którego będę wielokrotnie wracał. Zresztą na razie ten krążek nie opuszcza mojego odtwarzacza.
Ocena: 9/10
Skład: Joel Ekelöf (w), Martín López (p), Lars Enok Åhlund (g, ik), Cody Lee Ford (g) i Oleksii 'Zlatoyar' Kobel (b) |
|
| Tracklista: 1. Sincere 2. Unbreakable 3. Violence 4. Fortress 5. Hollowed 6. Memorial 7. Incendiary 8. Tragedian 9. Icon 10. Vitals | Kraj: Szwecja Produkcja: Soen Dystrybucja: Silver Lining Music Gatunek: Metal Progresywny Rok wydania: 2023 |
Podsumowując:
"To znakomite dzieło łączy drapieżną,
metalową warstwę twórczości szwedzkiego zespołu z jego melancholijnymi
refleksami. Ponura, mało optymistyczna wizja kondycji ludzkiego
człowieka i rozpadający się świat, tak w emocjach, jak i dosłownie, mają
być przestrogą, ale chyba są raczej definicją otaczającej nas
rzeczywistości"
Konrad Sebastian Morawski
*Polub Progresję Po Zmroku na facebooku i bądź na bieżąco z aktualnymi recenzjami.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz