sobota, 28 kwietnia 2018

Ulver "Sic Transit Gloria Mundi" (recenzja)

Dzieło malarskie pt. "Studium portretu papieża Innocentego X według Velázqueza" w wykonaniu Francisa Bacona ukazało się w 1953 roku, zaś album z muzyką zatytułowany "Sic Transit Gloria Mundi" w wykonaniu norweskiej kapeli Ulver trafił na rynek w fizycznej postaci w 2018 roku. Co łączy te dwa wymiary sztuki? Na okładce tego małego albumu Norwegów znajduje się ów obraz brytyjskiego malarza. To dzieło, które nie tyle odrzuca dogmaty, co definiuje stan religii najpierw w połowie XX wieku, teraz u progu XXI wieku. Papież okrywa się krzykiem, a jego postać jakby wydaje się rozszarpywana przez refleksy przemijających czasów. Religia umiera - tak przemija chwała świata.

W tym ponurym przesłaniu uczestniczą muzycy jednej z najbardziej wpływowych i zarazem wizjonerskich kapel na przełomie XX i XXI wieku - Ulver. Wystarczą więc zaledwie trzy utwory rozpisane na piętnaście minut muzyki, aby znów dać się porwać światu, w którym wyznaczane są nowe nowe granice pojęcia artyzmu. Jeden z wiodących twórców norweskiego zespołu, Kristoffer Rygg, próbuje nieco wychodzić naprzeciw dużym słowom. Przy okazji premiery małego albumu "Sic Transit Gloria Mundi" stwierdzi wszak, iż Ulver zawsze chciał spróbować napisać muzykę popularną. Taka też w założeniu miała wypełniać nowy album Norwegów, ale czym są te założenia wobec samej zawartości płyty?! Ulver nawet w skromnych piętnastu minutach okazuje się fascynującą, pełną głębi i niezwykłych doznań wędrówką muzyczną, o której jakość zadbano w samym sercu Norwegii - Oslo, a następnie zremasterowano ją w Londynie.

Trzy utwory tworzące album "Sic Transit Gloria Mundi", tj. "Echo Chamber (Room Of Tears)", "Bring Out Your Dead" i "The Power Of Love", weszły w stały koncertowy repertuar Ulvera. Dwa pierwsze wywodzą się zresztą ze słynnego koncertu Norwegów zagranego w Labirinto della Masone w Parmie we Włoszech. Właśnie tam po raz pierwszy słuchacze mieli możliwość usłyszeć te kompozycje, będące zupełnie nowymi nagraniami zespołu, zaś trzecia z nich - "The Power Of Love" - stanowi cover z repertuaru Frankie Goes To Hollywood. Całość pomimo krótkiego czasu trwania prezentuje się fascynująco. Warto więc ustawić sobie nocą na odtwarzaczu przycisk repeat all, tak aby zasypiać i budzić się w objęciach albumu "Sic Transit Gloria Mundi".

Mirror Mirror
On The Wall
Who Is There
In The Room Of Tears

Byłoby dużym nadużyciem - nawet wbrew intencjom sygnalizowanym przez Ulver - wpychać ten mały album w kierunku muzyki popularnej, szczególniej tej rozumianej w sensie radiowym. Jeżeli mówimy o muzyce popularnej, to tylko w jej szlachetnym wydaniu. Tak oto pierwszy utwór na krążku, "Echo Chamber (Room Of Tears)", oferuje niezwykle intrygujące elektroniczne przestrzenie, na których rozkładają się efekty tożsamościowo bliskie przełomowym nagraniom kapeli, uzupełnione o partie klasycznych instrumentów rockowych oraz charakterystyczny wokal. To mądra, pochłaniająca w swej strukturze kompozycja, będąca symbolem nowoczesnej i ambitnej twórczości. Tymczasem w kolejnym utworze, "Bring Out Your Dead", odważnym w swej intensywności pojawi się sam Leonard Cohen. Nie tyle w sensie muzycznym, co w słowach wyśpiewanych przez Kristoffera Rygga. W tym miejscu można sobie uświadomić, że Ulver próbuje spopularyzować swoje brzmienie, ale zakres stosowanych elektronicznych patentów, wszelkiego rodzaju smaczki i dodatki, unikatowe w perspektywie twórczości Norwegów, sprawiają, że to muzyka, która wciąż ma swoją samodzielną etykietę - brzmi ona Ulver.

Znana wielu słuchaczom może być kompozycja "The Power Of Love", którą w swoim czasie stworzyła kapela z Liverpoolu Frankie Goes To Hollywood. Zespół balansował pomiędzy popem, synthem a elektroniką, w jego wpływach można było też odczuć new wave. Są osoby, które twierdzą, że to najlepszy utwór w dziejach muzyki. Jego surowość, wynikająca m.in. z charakterystycznego wokalu Holly'ego Johnsona, nie jest dziś możliwa do zinterpretowania. W ten sposób Ulver radzi sobie z tą kompozycją w swoim stylu. Dokonuje jej nowoczesnej transpozycji. Trudno więc konfrontować oba te wykonania. Pewnym wydaje się jednak fakt, że cover w wykonaniu Ulvera będzie najlepszą dotąd interpretacją tego fragmentu twórczości Frankie Goes To Hollywood. Inną, bo współczesną, być może nieoddającą ducha swoich czasów, ale w swej naturze wciąż jednak urzekającą. 

Driving Down Sunset Blvd
Looking For The Song
The Starman Has Gone
Leonard Cohen Too

W sumie więc piętnaście minut spędzone w towarzystwie albumu "Sic Transit Gloria Mundi" okazuje się budującym, inspirującym czasem. Ulver nie poddaje się żadnym ograniczeniom, a muzyka zespołu brzmi autentycznie i odkrywczo, dając słuchaczowi poczucie obcowania z wizjonerskim podejściem do sztuki tworzenia. Nadto wokół "Sic Transit Gloria Mundi" unosi się klimat olbrzymich zmian jakie zachodzą we współczesnym świecie, co dobitnie odzwierciedla sama okładka krążka, tworząc w ten sposób harmonijną całość z niepowtarzalną narracją, jakiej swoim słuchaczom wciąż dostarcza Ulver. To niezapomniany kwadrans sztuki. 

Ocena: 9/10

O albumie w skrócie...

Skład: Ole Alexander Halstensgard, Kristoffer Rygg, Jorn H. Svaeren, Tore Ylwizaker, a także gościnnie Anders Moller (ip), Ivar Thormodsaeter (p) i Stian Westerhus (g)
 
Tracklista: 
1. Echo Chamber 
(Room Of Tears)
2. Bring Out Your Dead
3. The Power Of Love

Rok wydania:
 

2018

Kraj:

Norwegia
Produkcja: 
Ulver

Dystrybucja:
 

House Of Mythology

Gatunek:
 

Elektronika
Ambient
Synth Pop
New Wave


Podsumowując: "Warto więc ustawić sobie nocą na odtwarzaczu przycisk repeat all..."

Konrad Zola

*Przeczytaj recenzje innych dzieł zespołu, tj. krążka "The Assassination Of Julius Caesar" , a także albumu Ulver i Sunn O))) pt. "Terrestrials".

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz